Marcinkiewicz najlepszym następcą Tuska
Kazimierzowi Marcinkiewiczowi nie zaszkodziła mydlana opera o jego rozwodzie i związku z nową kobietą. To właśnie jego najwięcej Polaków widzi w fotelu premiera, gdyby Donald Tusk zrezygnował z funkcji i startował w wyborach prezydenckich. Tuska, jako prezydenta, popiera połowa pytanych.
- Marcinkiewicz: Dajcie spokój mej partnerce
- Marcinkiewicz: Przepraszam za zamieszanie
- Marcinkiewicz z nową dziewczyną w stolicy
- Kim jest nowa miłość Marcinkiewicza?
- PiS kusi Kazimierza Marcinkiewicza
- "Pozwę tabloid, bo źle pisał o rozwodzie"
- Szkoła Marcinkiewicza zostanie zamknięta
- Piłka: Marcinkiewicz wyrzekł się zasad
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby Donald Tusk wystartował w wyborach prezydenckich, najlepszym jego następcą na stanowisku premiera byłby Kazimierz Marcinkiewicz. Tak wynika z badań GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".
Blisko jedna trzecia Polaków uznała, że były premier rządu PiS byłby najlepszym szefem koalicyjnego rządu PO-PSL, gdyby Tusk zrezygnował ze stanowiska.
Blisko połowa pytanych uznała, że Donald Tusk byłby najlepszym kandydatem Platformy w wyścigu do Pałacu Prezydenckiego. Popiera go niemal tyle samo kobiet, co mężczyzn.
Zaraz po Marcinkiewiczu na następcę Tuska najczęściej typowano marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Zostawił on daleko w tyle wicepremiera Grzegorza Schetynę. Szefa MSWiA za najlepszego kandydata na premiera uznało tylko 6 proc. pytanych.
Nieoficjalnie wiadomo, że obaj są zainteresowani schedą po Tusku. Jednak największe szanse ma właśnie wicepremier. W sondażu wyprzedził go jednak nawet mało medialny Waldemar Pawlak.
Dlaczego Schetyna znalazł się tak nisko? "Jest postacią drugoplanową, a na dodatek mało interesującą medialnie w przeciwieństwie do Bronisława Komorowskiego. Marszałek Sejmu to polityk barwny wizerunkowo" - mówi "Rz" prof. Wawrzyniec Konarski z Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej.
"Wysokie wyniki Marcinkiewicza to dowód na ciągłe istnienie piarowskiego gorsetu opinającego byłego premiera. Należy jednak pamiętać, że to polityk bez zaplecza i całkowicie zależny od swojego wizerunku" - mówi profesor.
Jarosław Flis z UJ też nie jest zdziwiony wynikiem Schetyny: "To gwiazda drugiej linii, zwłaszcza w porównaniu z marszałkiem Komorowskim, który jest dużo dłużej w polityce i od dawna jako postać pierwszoplanowa" - zauważa politolog.
Politycy PO niechętnie komentują temat zmian w rządzie i partii. "Sondaże to sympatyczna zabawa. Ale na wszelkie decyzje w tej sprawie jest jeszcze za wcześnie" - mówi Waldy Dzikowski, wiceszef Klubu PO.
Z nieoficjalnych rozmów można się jednak dowiedzieć, że scenariusza, w którym Tuska w kancelarii premiera zastępuje Marcinkiewicz, nie traktują poważnie. Przyznają, że takie ambicje ma na pewno szef PSL, ale wskazują zgodnie na Schetynę jako najbardziej prawdopodobnego kandydata na przyszłego szefa rządu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!