Karnowski odpiera prokuratorskie zarzuty
Nic nikomu nie zabrałem, niczego nie przyjmowałem za darmo i nie kupowałem po zaniżonych cenach - twierdzi prezydent Sopotu. A pełnomocniczka Jacka Karnowskiego oburza się, że dopiero dziś prokurator zezwolił na ujawnienie treści zarzutów stawianych. Pani mecenas zapewnia, że nie ma wśród nich przekazywania pieniędzy. Dziś zarzuty usłyszały kolejne dwie osoby.
- Karnowski: Teraz będą mnie grillować
- Diler Karnowskiego ma zarzuty korupcji
- Radni PO zawieszeni za Karnowskiego
- Prezydent Sopotu nie idzie za kratki
- Prezydent Sopotu wyszedł na wolność
- Kurski: Karnowski był panem życia i śmierci
- Karnowski nie musi się bać referendum
- Zły przykład z Sopotu
- Karnowski: Jestem niewinny i nie ustąpię
- Karnowski oddaje się w ręce mieszkańców
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To skandal, że dopiero dziś prokurator zezwolił na ujawnienie treści zarzutów, jakie postawiono prezydentowi Sopotu" - oburza się mecenas Joanna Grodzicka. Gdyż wcześniej niektóre z nich były publikowane w mediach.
Pani mecenas uznała, że przecieki do mediów miały na celu wpływanie na opinię publiczną i na tok dalszego postępowania. Bo prezydent Sopotu nawet nie mógł się odnieść do zarzutów.
Żaden z zarzutów nie dotyczy przekazywania pieniędzy. Większość z nich to roboty małej wartości, na przykład elektryczne, a także różnice w wartości różnych przedmiotów. Prokurator wyliczył na około 70 tysięcy złotych korzyści, jakie miał uzyskać Karnowski.
Zarzuty dla kolejnych dwóch osób
Dziś usłyszał również zarzuty trójmiejski diler volkswagena Włodzimierz G., który - zdaniem śledczych - robił z prezydentem Sopotu "lewe" interesy. On też do niczego się nie przyznał i zapowiedział, że zaskarży decyzję prokuratury, która zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe. Po postawieniu zarzutów Groblewski poinformował dziennikarzy, że chce, aby nie ukrywano jego tożsamości.
>>> Diler volkswagena usłyszał zarzuty
Prokurator Zbigniew Niemczyk ujawnił, że zarzuty usłyszała również druga osoba, zamieszana w sprawę Karnowskiego. Nie powiedział o kogo chodzi.
Wczoraj sąd nie zgodził się na aresztowanie Karnowskiego. Prokuratura zaskarży decyzję sądu, bo uważą, że Karnowski jednak będzie próbował mataczyć. Ma na to siedem dni.
Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma pytany dziś, czy słusznie sąd nie zastosował żadnego poręczenia za prezydenta Sopotu, powiedział, że "widocznie sąd uznał Karnowskiego za człowieka honoru".
Zarzuty trzech rodzajów
Zarzuty, które przedstawiono Karnowskiemu, dotyczą trzech spraw. Pierwsza jest związana z zawiadomieniem, jakie złożył w prokuraturze trójmiejski biznesmen Sławomir Julke. To on dostarczył prokuraturze nagranie rozmowy z Karnowskim, która miała dowodzić korupcyjnych propozycji prezydenta.
Drugie postępowanie związane z sopockim Urzędem Miasta gdańskie biuro Prokuratury Krajowej wszczęło po kontroli, jaką na przełomie 2007 i 2008 r. w magistracie przeprowadziło CBA. W raporcie pokontrolnym funkcjonariusze CBA wskazali na kilkanaście nieprawidłowości, do jakich miało dojść w przystąpieniu przez miasto Sopot do spółki "Centrum Haffnera" oraz realizacji prowadzonej przez spółkę inwestycji o tej samej nazwie.
>>> Dowiedz się, jak prezydent Sopotu kupował samochody
Trzeci rodzaj zarzutów ma związek z kupowaniem przez Karnowskiewgo samochodów po zaniżonych cenach oraz korzystanie z bezpłatnego serwisowania aut.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!