Nie oznacza to jednak tego, że delegaci wogóle nie byli zainteresowani sportem, zwłaszcza, że właśnie dzisiaj wieczorem pierwsza z kongresowych debat dotyczyła właśnie piłki tyle, że nie ręcznej a nożnej. "Wiedziałem, że jest pan świetnym politykiem ale, że tak dobrze zna się na piłce tego się nie spodziewałem" - komplementował w trakcie debaty prezesa Kaczyńskiego były trener Wisły Kraków Henryk Kasperczak.

Podczas rozmowy część z PRowców Kaczyńskiego wpadła na pomysł by prezes wraz z Kasperczakiem i dziennikarzami wspolnie obejrzeli spotkanie naszych szczypiornistów. Później jednak doszli do wnosku, że prezes będzie musial zająć się przygotowaniem swojego jutrzejszego wystąpienia i całego spotkania nie będzie mógł obejrzeć. "Jak by wyszedł w trakcie meczu to dopiero była by awantura” - tłumaczył nam jeden z jego współpracowników. Zapewniał jednak, źe w swoim pokoju Kaczyński spotkanie będzie ogladał. Podobnie chciała zrobić większość polityków jego partii. "Na mieście nawet piwa byśmy nie mogli się napić, bo media zrobiłyby raban” przekonywał jeden z naszych rozmówców".