"Prokurator Frankowski nie jest już prokuratorem II Wydziału Naczelnej Prokuratury Wojskowej z siedzibą w Poznaniu. Nie pracuje też w prokuraturze wojskowej" - mówi DZIENNIKOWI szef wydziału, pułkownik Mikołaj Przybył.

Jak udało nam się ustalić, Frankowski odszedł do cywila. 30 grudnia 2008 roku złożył wypowiedzenie. Prawdopodobnie rozpoczął pracę w prokuraturze cywilnej.

W ubiegłym roku, po tym jak media i obrona zarzuciły prokuraturze, że nierzetelnie zebrała materiały dowodowe i nie wykonała wszystkiego, co było możliwe, by porządnie zbadać sprawę Nangar Khel, prokurator Frankowski bronił swojej pracy.

Z kolei ze źródeł zbliżonych do prokuratury pojawiły się wówczas sugestie, że Frankowski zbyt nadgorliwie podchodził do sprawy. By je uciąć, zastępca szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Zbigniew Woźniak zapewnił, że Frankowski będzie oskarżał w sprawie Nangar Khel przed sądem.

Wkrótce jednak Frankowskiego pozbawiono stanowiska i udzielono mu urlopu. Jak dowiadujemy się w NPW w Poznaniu, potem prokurator już nie wrócił do pracy, a na koniec złożył wypowiedzenie.