Oszczędności w MON szansą na reformę
Nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Cięcia w budżecie wojska mogą być okazją do reformy naszego wojska i likwidacji zbędnych struktur - uważa były minister obrony, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Dziś premier Tusk zakomunikował, że rząd znalazł 17 miliardów złotych oszczędności, a najdłużej szukał ich w budżecie MON.
- Pieniądze z Polski zostały wypompowane
- Wielka wpadka ministra Klicha
- Bezpieczeństwo Polski jest zagrożone?
- Szczygło: Oszczędności w MON niepokoją
- Graś: Kryzys napędza armii poborowych
- Klich: Chude czasy dla zbrojeniówki
- Tusk nie uważa się za inteligenta
- W wojsku kwitnie alkoholowy czarny rynek
- NIK zbada, jak rząd wydał pieniądze
- Minister obrony nie straci stanowiska
- Cud Tuska. Rząd znalazł 17 miliardów
- Cud budżetowy: Tusk znalazł 20 miliardów
- In vitro i IPN mogą przegrać z kryzysem
- Tych oszczędności może być za mało
- Właśnie tak Tusk dokonał budżetowego cudu
- Składasz PIT. Będziesz mieć kłopoty
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Komorowskiego, oszczędności można szukać w sposób mechaniczny "tnąc różne wydatki", ale można też - jak mówił - szukać "szansy na likwidowanie wydatków zbędnych, wynikających ze złej struktury".
"Warto pokusić się o nową falę reformy w siłach zbrojnych, które by pozwoliły na przesunięcie środków w ramach budżetu obronnego na technikę, np. kosztem nadmiernie rozbudowanych struktur" - powiedział marszałek Sejmu.
>>> Rząd znalazł 17 miliardów oszczędności
Jak podkreślił, są to trudne reformy i nie od razu przyniosą efekty, ale gdyby podjąć je teraz, "za rok znowu będzie więcej pieniędzy na modernizację" wojska.
"Jak pojawia się kryzys finansowy, to wszystkie rządy zawsze sięgały po pieniądze związane z obronnością. Na ogół głównym przeciwnikiem ministra obrony jest minister finansów, a minister spraw zagranicznych jest jego sojusznikiem, bo wie do czego służy armia w bieżącej polityce zagranicznej" - mówił Komorowski dziennikarzom w Sejmie.
Zastrzegł, że arbitrem jest premier, który ma wiedzę, pozwalającą ocenić na ile może zmniejszyć wysiłek na rzecz bezpieczeństwa, na rzecz polskiego wkładu w misje międzynarodowe, a na ile ryzykuje się kompromitację międzynarodową".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!