Jarosław Kaczyński powiedział, że nadal nie otrzymał odpowiedzi na swój list do premiera w sprawie spotkania, które miałoby być poświęcone wypracowaniu wspólnej strategii walki z kryzysem. "Mam nadzieję, że odpowiedź jednak będzie" - dodał. Kaczyński wyraził gotowość spotkania się z szefem rządu jeszcze w tym tygodniu.

W poniedziałek premier - którynajpierw chciał przyjechać na kongres PiS - tak mówił o ewentualnym spotkaniu z liderami opozycji: "Podejrzewam, że będą chcieli poczekać, aż się skończy krótka przerwa w posiedzeniu parlamentu. Sądzę, że jak będzie posiedzenie parlamentu, to kluby Lewicy i PiS będą do dyspozycji i ja także będę do dyspozycji". Sejm zbiera się w przyszłą środę.

Prezes PiS opowiedział, że jest zdziwiony tą wypowiedzią. "Przypominam sobie, że pan premier na feriach w Dolomitach już był. Mam nadzieję, że nie będzie na kolejnych feriach. A naprawdę czas nagli" - podkreślił.

Rząd zamiata problem pod dywan

Jarosław Kaczyński skrytykował też premiera za program cięć w budżecie. "To zamiatanie problemu kryzysu finansowego pod dywan. Nie sztuka powiedzieć, że zabiera się pieniądze, ale z czego się je zabiera. Niepokojące są krążące po Warszawie informacje, że 800 mln zł zabiera się policji. To już zagraża bezpieczeństwu obywateli" - stwierdził lider PiS.

"Program oszczędnościowy to plan, który doprowadzi do znacznego spowolnienia gospodarki kraju" - wtórowała mu Aleksandra Natalli-Świat, wiceszefowa sejmowej komisji finansów publicznych.