Kaczyński: Premier nie chce spotkania
Jarosław Kaczyński nadal punktuje Donalda Tuska. "Nadal nie mam od premiera odpowiedzi, kiedy będzie spotkanie na temat kryzysu" - powiedział Jarosław Kaczyński. Przy okazji skrytykował rząd za cięcia budżetowe. "To zamiatanie problemu kryzysu finansowego pod dywan" - podkreślił.
- Oto oszczędności ministrów
- Cud budżetowy: Tusk znalazł 20 miliardów
- Prezydent też chce rozmawiać z premierem
- Kaczyński: Rząd zamiata kłopoty pod dywan
- Tusk zaprasza Jarosława Kaczyńskiego
- "Podniesienie ręki na Polaka kosztuje"
- Tusk-Kaczyński: Spotkanie na szczycie
- Właśnie tak Tusk dokonał budżetowego cudu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jarosław Kaczyński powiedział, że nadal nie otrzymał odpowiedzi na swój list do premiera w sprawie spotkania, które miałoby być poświęcone wypracowaniu wspólnej strategii walki z kryzysem. "Mam nadzieję, że odpowiedź jednak będzie" - dodał. Kaczyński wyraził gotowość spotkania się z szefem rządu jeszcze w tym tygodniu.
W poniedziałek premier - którynajpierw chciał przyjechać na kongres PiS - tak mówił o ewentualnym spotkaniu z liderami opozycji: "Podejrzewam, że będą chcieli poczekać, aż się skończy krótka przerwa w posiedzeniu parlamentu. Sądzę, że jak będzie posiedzenie parlamentu, to kluby Lewicy i PiS będą do dyspozycji i ja także będę do dyspozycji". Sejm zbiera się w przyszłą środę.
Prezes PiS opowiedział, że jest zdziwiony tą wypowiedzią. "Przypominam sobie, że pan premier na feriach w Dolomitach już był. Mam nadzieję, że nie będzie na kolejnych feriach. A naprawdę czas nagli" - podkreślił.
Rząd zamiata problem pod dywan
Jarosław Kaczyński skrytykował też premiera za program cięć w budżecie. "To zamiatanie problemu kryzysu finansowego pod dywan. Nie sztuka powiedzieć, że zabiera się pieniądze, ale z czego się je zabiera. Niepokojące są krążące po Warszawie informacje, że 800 mln zł zabiera się policji. To już zagraża bezpieczeństwu obywateli" - stwierdził lider PiS.
"Program oszczędnościowy to plan, który doprowadzi do znacznego spowolnienia gospodarki kraju" - wtórowała mu Aleksandra Natalli-Świat, wiceszefowa sejmowej komisji finansów publicznych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!