Marcinkiewicz: Dajcie spokój mej partnerce
Kazimierz Marcinkiewicz apeluje do mediów, by te przestały interesować się jego najbliższym otoczeniem. Były premier - który jest w trakcie rozwodu, bo związał się z młodszą kobietą - prosi o to na swym blogu na portalu onet.pl. "Zostawcie w spokoju moją partnerkę, jej rodzinę oraz moją rodzinę" - pisze.
- Marcinkiewicz: Przepraszam za zamieszanie
- Czy Marcinkiewicz pomyślał o dzieciach?
- "Pozwę tabloid, bo źle pisał o rozwodzie"
- Były premier nie potrafił zachować pozorów
- Czy Marcinkiewicz powinien zatańczyć z gwiazdami
- Szkoła Marcinkiewicza zostanie zamknięta
- Marcinkiewicz wije gniazdko w Londynie
- Marcinkiewicz najlepszym następcą Tuska
- Marcinkiewicz z ukochaną słuchają Dody
- PiS kusi Kazimierza Marcinkiewicza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ja to przeżyję" - pisze Marcinkiewicz o cierpieniach, jakie ma przeżywać z powodu ukrywania się przed fotoreporterami. "Doskonale wiem jak ciężko jest żyć z
nieustanną obecnością osób śledzących każdy ruch. Człowiek nie jest w stanie się do tego przyzwyczaić" - żali się były premier.
"Proszę jednak zostawcie w spokoju moją partnerkę, jej rodzinę oraz moją rodzinę. Cóż wam zawinili? Dlaczego muszą być narażeni na waszą obecność? Na nieustanne, często
zadające ból pytania, czy zdjęcia naruszające ich prywatność" - pyta Marcinkiewicz. Nie pisze jednak ani słowem o tym, że to on sam wysłał najpierw do tabloidu prywatne
zdjęcia.
"Proszę nie rańcie ludzi (...) tylko dlatego, że los zetknął ich przypadkiem lub nie, ze mną" - kończy wpis na blogu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!