"Wszystko jest opublikowane. Można, tak czy inaczej, dociekać pewnych elementów, ale wszystko jest opublikowane" - podkreślił Mazowiecki. Był jednym z gości zorganizowanej w Sejmie konferencji z okazji 20-lecia Okrągłego Stołu. "Był jeden element (...) milczące założenie, że obie strony ponoszą dalej odpowiedzialność za wyjście z tej sytuacji" - zaznaczył.

Mazowieckie podkreślił, obie strony przystępowały do Okrągłego Stołu "z bardzo różnymi założeniami".

"Myśmy przystępowali przede wszystkim z dążeniem do legalizacji Solidarności, jako warunkiem sine qua non, bez którego nie usiedlibyśmy przy Okrągłym Stole (...) a tamta strona przystępowała z założeniem uzyskania nowej sytuacji społeczno-politycznej, która by polepszała zewnętrzną i wewnętrzną sytuację Polski, poprzez dokooptowanie pewnych ludzi do różnych kręgów politycznych" - powiedział.

Jednak - jak mówił były premier - gdyby obie strony rozmowy zaczęły "od ustalania poglądów na stan wojenny czy działalność Solidarności w 1981 roku, to nic by z tych rozmów nie wyszło".