"Nie mogliśmy rozmawiać o stanie wojennym"
"Gdybyśmy zaczęli Okrągły Stół od ustalania poglądów na stan wojenny, nic by z tych rozmów nie wyszło" - powiedział Tadeusz Mazowiecki. Pierwszy niekomunistyczny premier po 1945 roku podkreślił także, że nie było żadnych tajnych ustaleń w Magdalence czy przy Okrągłym Stole między opozycją a PZPR.
- Politycy mówią o kulisach Okrągłego Stołu
- "Okrągły Stół. To się w pale nie mieści"
- Wałęsa: Nie chcę kłamać o Okrągłym Stole
- "Jaruzelskiemu należą się pomniki"
- Wałęsa: Złamałem słowo dane komunistom
- Wałęsa miał "gdzieś" ustalenia z komuną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wszystko jest opublikowane. Można, tak czy inaczej, dociekać pewnych elementów, ale wszystko jest opublikowane" - podkreślił Mazowiecki. Był jednym z gości zorganizowanej w Sejmie konferencji z okazji 20-lecia Okrągłego Stołu. "Był jeden element (...) milczące założenie, że obie strony ponoszą dalej odpowiedzialność za wyjście z tej sytuacji" - zaznaczył.
Mazowieckie podkreślił, obie strony przystępowały do Okrągłego Stołu "z bardzo różnymi założeniami".
"Myśmy przystępowali przede wszystkim z dążeniem do legalizacji Solidarności, jako warunkiem sine qua non, bez którego nie usiedlibyśmy przy Okrągłym Stole (...) a tamta strona przystępowała z założeniem uzyskania nowej sytuacji społeczno-politycznej, która by polepszała zewnętrzną i wewnętrzną sytuację Polski, poprzez dokooptowanie pewnych ludzi do różnych kręgów politycznych" - powiedział.
Jednak - jak mówił były premier - gdyby obie strony rozmowy zaczęły "od ustalania poglądów na stan wojenny czy działalność Solidarności w 1981 roku, to nic by z tych rozmów nie wyszło".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!