"Jaruzelskiemu należą się pomniki"
"We Wrocławiu jest duże rondo Reagana i malutka ulica Kuronia. Te proporcje powinny być odwrotne. Pomniki powinniśmy więc stawiać Wałęsie i Jaruzelskiemu. Powiem to mocno. A nie Reaganowi" - mówił w Sejmie Władysław Frasyniuk na konferencji zorganizowanej z okazji 20. rocznicy Okrągłego Stołu.
- Pomnik dla Jaruzelskiego? Szaleństwo
- "Okrągły Stół. To się w pale nie mieści"
- Wałęsa: Nie chcę kłamać o Okrągłym Stole
- "Jaruzelski nie zasłużył na pomniki"
- Oto nieznane nagrania z Okrągłego Stołu
- Łuczywo: Ja pier... i zapisuję się do KPN
- Prezydent: Magdalenka nie była zdradą
- Okrągły Stół oceniamy coraz krytyczniej
- Frasyniuk nie ma kaca po Jaruzelskim
- Jaruzelski: Nie chcę pomnika
- Niesiołowski nie chce komentować Frasyniuka
- Prezydent: Duży stół, dużo alkoholu
- Wałęsa miał "gdzieś" ustalenia z komuną
- Politycy mówią o kulisach Okrągłego Stołu
- "Nie mogliśmy rozmawiać o stanie wojennym"
- "Bronię prawa, a nie przywilejów esbeków"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W czasie stanu wojennego byli wrogami. Frasyniuka pokazywano wtedy w telewizji jako wroga publicznego numer jeden. Ścigano go listem gończym. Dziś jest jednak inaczej.
"Okrągły Stół jest fenomenem polskim; nie tylko państwa polskiego, ale całego polskiego społeczeństwa, za który podziwiają nas w całym świecie" - powiedział na konferencji w Sejmie Władysław Frasyniuk - jeden z uczestników obrad sprzed 20. lat.
"Uważam, że dziś uczestnicy obrad okrągłego stołu - po uchwale polskiego parlamentu - powinni przestać się tłumaczyć i przyjąć, że już nikt o zdrowych umysłach, nie krytykuje Okrągłego Stołu" - dodał Frasyniuk.
>>> Jaruzelski na pomnikach? To absurd
Przyznał, że do rozmów okrągłego stołu mogło dojść tylko i wyłącznie z ekipą gen. Wojecicha Jaruzelskiego. "Ja nigdy tego nie powiedziałem - mówię to po raz pierwszy" - zaznaczył.
Tłumaczył, że we władzach PRL była grupa "betonowa" i grupa "reformatorska", która uważała "że trzeba reformować państwo bez udziału Solidarności". "Jedynie ekipa Jaruzelskiego doszła do wniosku, że trzeba rozmawiać i żeby poddać te obrady Okrągłego Stołu pod referendum, które nazywało się: nie w pełni demokratyczne, ale wybory" - powiedział Frasyniuk.
>>>Michnik: Okrągły Stół. To się w pale nie mieści
"Gen. Jaruzelski - to trzeba mu przyznać tutaj, w jego obecności - jest człowiekiem, który ma olbrzymie zasługi. Pogodził się z decyzją społeczeństwa i w ten pokojowy sposób uruchomił tak naprawdę mechanizm budowania państwa demokratycznego i państwa obywatelskiego" - powiedział Frasyniuk.
W jego opinii, ruch Solidarności stał się od początku "zakładnikiem dialogu" ze stroną rządową, bo tylko taka rozmowa mogła doprowadzić do rozwiązania problemów państwa i pomóc opozycji "stać się współgospodarzem we własnej ojczyźnie". Z tego też powodu - uważa Frasyniuk - Solidarność nie była przygotowana do 13 grudnia i wprowadzenia stanu wojennego.
Frasyniuk powiedział, że później przedstawiciele opozycji bali się, że przy Okrągłym Stole mogą zostać ograni z własnej godności". "Że jak to stracimy, to na lata w Polsce nic się nie wydarzy" - dodał.
"Dla nas było ważne, że rozpoczęły się te rozmowy i szczerze powiedziawszy, mieliśmy pewność, że one się dla nas dobrze skończą - bez podpisania porozumienia - wtedy kiedy kamery pokazały te pierwsze plenarne obrady" - mówił Frasyniuk. i dodał: "W państwie totalitarnym jak telewizja pokazuje wrogów ludu Kuronia, Michnika, Wałęsę, Bujaka, Frasyniuka - ludzi poszukiwanych listem gończym, to znaczy że się świat zmienił".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!