Wałęsa: Jako prezydent byłem podsłuchiwany
"Po Okrągłym Stole, już jako prezydent, byłem podsłuchiwany" - mówi Lech Wałęsa. Przez kogo? Wyjaśnia, że przez komunistów, którzy już rok po przełomowych negocjacjach z opozycją chcieli ponownie przejąć władzę w Polsce.
- Prezydent: Duży stół, dużo alkoholu
- Wałęsa: Nie chcę kłamać o Okrągłym Stole
- Wałęsa: Złamałem słowo dane komunistom
- Łuczywo: Ja pier... i zapisuję się do KPN
- "Kaczyński był przynieś, zanieś, pozamiataj"
- Lech Wałęsa grozi Unii Europejskiej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po Okrągłym Stole, już będąc prezydentem, byłem kontrolowany, podsłuchiwany, inwigilowany. Niech nie słodzą. Okrągły Stół to był wypadek przy pracy komunistów" - powiedział Lech Wałęsa w TVP Info.
Zdaniem byłego prezydenta sukces Okrągłego Stołu był pozorny, a komuniści już po roku chcieli wrócić do władzy. "Dowód? Mazowiecki przegrał w wyborach z Tymińskim. To był efekt reform, bólu związanego z zamykaniem zakładów. Gdyby to trwało jeszcze cztery lata, moglibyśmy zacząć myśleć o kolejnej Solidarności" - uważa były prezydent.
"Już po pierwszych ruchach widziałem, co jest grane. Tu jest ta ohyda, której prawie nikt nie zauważył. Oni widzieli, jaki jest nasz stan. Chcieli dać więcej, niż chcemy, byśmy się udławili" - dodał Wałęsa.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!