Adam Michnik z powodów technicznych musi powtórzyć swoje wystąpienie przed kamerą "Dziennika Telewizyjnego". "W kamerze wyczerpała się bateria, to tak jakby kleks z pióra" - mówi. Zgadza się na powtórkę, ale pod warunkiem, że pytania będą ostre i złośliwe. "Żebym ja mógł się popisać. Wszyscy się popisują, a ja gapa" - dodaje.

Helena Łuczywo przekonuje Lecha Kaczyńskiego, by zawalczyli o zniesienie cenzury biuletynów związkowych. Opowiada, że w jej podstoliku medialnym i tak wszystkie sporne sprawy przerzucane są pod obrady stolika politycznego.

Zobacz. Frasyniuk: To się skończy jak 13 grudnia

Na innym filmie Helena Łuczywo zdenerwowana brakiem postępów w rozmowach przy stoliku medialnym i tym, że nie o wszystkim jest informowana, oświadcza: "To ja to wszystko pier... i zapisuję się do KPN".

>>> Zobacz. Kaczyński: Jaka będzie cena kompromisu?

Tak popychało się do przodu sprawy za komuny. Henryk Wujec prosi Aleksandra Kwaśniewskiego, by załatwił "Solidarności" studio telewizyjne w Warszawie do montażu filmu. Ma gotowy wniosek. Kwaśniewski obiecuje, że pomoże.

>>> Zobacz. Kwaśniewski do Wałęsy: Będziemy robić to razem