Lech Kaczyński podkreślił, że zniesienie finansowania partii byłoby "korupcjogenne", bo musiałyby one szukać gdzie indziej pieniędzy na swoją działalność. Prezydent argumentował, że po wprowadzeniu obowiązującego obecnie prawa liczba przypadków politycznej korupcji znacznie spadła.

Jak zatem prezydent odnosi się do pomysłu PO, by finansowanie partii zostało na dwa lata zawieszone, a później nawet zlikwidowane? "Platforma Obywatelska próbuje w ten sposób budować Rzeczpospolitą dla bogatych" - powiedział w radiowych "Sygnałach Dnia".

PO zaproponowało, by z powodu kryzysu dotacje dla partii zostały wstrzymane przez najbliższe dwa lata. Miałoby to przynieść ok. 200 mln złotych oszczędności. Jednak przeciwko takiemu rozwiązaniu wspólnie występują i PiS, i nawet koalicyjny PSL.

Subwencję z budżetu państwa otrzymują partie, które w ostatnich wyborach do Sejmu uzyskały przynajmniej 3 procent prawidłowo oddanych głosów (dla koalicji próg wynosi 6 proc.).

W 2008 roku PO przysługiwała subwencja w wysokości niemal 38 mln zł, PiS - 35,5 mln zł, PSL - 14,2 mln zł, SLD - 13,5 mln zł, SdPl - ok. 3,3 mln zł, a Partii Demokratycznej - ok. 2,2 mln zł.