"IPN opracowuje materiał na ten temat. Z całą pewnością można powiedzieć, że wśród uczestników Okrągłego Stołu i wśród posłów Sejmu X kadencji oczywiście zdarzali się tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa. Ten mechanizm występował, ale nie decydował o charakterze Okrągłego Stołu" - powiedział w RMF FM Janusz Kurtyka.

Na pytanie, czy Okrągły Stół mógł być porozumieniem komunistów z agenturą, Janusz Kurtyka odpowiedział: "To myślenie może w części znajdować swoje uzasadnienie źródłowe, ale w swej istocie Okrągły Stół nie był porozumieniem oficerów prowadzących z agenturą. Jego podłoże było o wiele bardziej skomplikowane".

Kiszczak to tchórz

Janusz Kurtyka wyjątkowo ostro ocenił także ostatnie zachowanie gen. Czesława Kiszczaka. Były szef bezpieki PRL przerwał wywiad w telewizji TVN24, gdy padło pytanie o niewyjaśnione śmierci księży Suchowolca i Niedzielaka. Obu zamordowano w styczniu 1989 roku, tuż przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu.

"Po zachowaniu gen. Kiszczaka można sądzić, że czegoś się obawia. Nie chcę przesądzać czego, natomiast z całą pewnością powiedziałbym, że nie jest to człowiek, który jest godzien miana oficera, ponieważ to zwykły tchórz, który nie bierze odpowiedzialności za skutki swoich rozkazów".