"Uruchomiliśmy największą w historii akcję, która ma doprowadzić do uwolnienia polskiego zakładnika, ale teraz wszystko jest w rękach pakistańskiej administracji. Ja dwa razy w tej sprawie rozmawiałem z premierem Pakistanu" - powiedział Donald Tusk. "Mam nadzieję, że ta sprawa znajdzie swój szczęśliwy finał."

>>>Czy Polski Bond przekupi porywaczy inżyniera?

Dziś mija kolejny termin ultimatum postawionego przez Talibów. Jak ustalił DZIENNIK specjalny wysłannik rządu do Islamabadu, Zenon Kuchciak, negocjuje kolejne jego przesunięcie. Wczoraj pakistańskie służby specjalne zapewniły polskich dyplomatów, że porwany inżynier żyje i czuje się dobrze. Premier twardo jednak zapowiedział, że Polska nie zapłaci za niego okupu.

Piotra Stańczaka inżyniera firmy Geofizyka Kraków uprowadzono 28 września 2008 r. Porywacze na miejscu zabili trzech towarzyszących mu ludzi: ochroniarza i dwóch kierowców. Obecnie - według pakistańskiego dziennika "Dawn" - jest przetrzymywany w pobliżu granicy afgańsko-pakistańskiej.

W połowie października ujawniono nagranie porwanego geologa, w którym przedstawił się on jako Piotr i apelował do pakistańskiego rządu o spełnienie żądań talibskich porywaczy.

W czwartek MSZ potwierdziło, w oparciu o pakistańskie źródła rządowe, informację o przesunięciu przez porywaczy terminu ultimatum skierowanego do rządu Pakistanu w sprawie uwolnienia polskiego obywatela.