Talibowie pokazali, jak mordowali Polaka
Pakistańscy terroryści ujawnili nagranie z barbarzyńskiego mordu Polaka. Widać na nim mężczyzn ścinających głowę. Fragment horroru pokazała stacja Al-Jazeera. Wyemitowana część kończyła się na oświadczeniu morderców. Agencje, które widziały nagranie twierdzą, że Polak został ścięty, a przed przed śmiercią prosił, by Warszawa wycofała wojska z Afganistanu.
- "Za śmierć Polaka odpowiada Geofizyka"
- Tusk naradził się w sprawie terroru talibów
- Palikot prosi o rozwagę i zabicie porywaczy
- Dziewulski: Kobieta to najgorszy terrorysta
- Pakistańczyk mówi o gehennie geologa
- GROM powinien odnaleźć talibów
- Polscy muzułmanie: To haniebna zbrodnia
- Pakistan oburzony na polskiego ministra
- "Mam nadzieję, że dopadniemy bandytów"
- Dowódca talibów: Ścięliśmy głowę Polakowi
- Rząd nie negocjował z talibami. Choć mógł
- Sikorski zapłaci za Pakistan
- Polska protestuje i śle notę do Pakistanu
- "Polak miał szansę na przeżycie"
- Śledczy poszukają winnych śmierci geologa
- "Przebaczymy czy odpowiemy na ten mord"
- "O tę tragedię trzeba zapytać premiera"
- Polska daje milion złotych za talibów
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nagrania dotarły najpierw do agencji Reutera i Associated Press. Obie relacjonują podobny, tragiczny w finale scenariusz nagrania. Dwóch terrorystów w maskach stoi obok Polaka i za chwilę
mordercy ścinają mu głowę.
W pomieszczeniu, gdzie doszło do kaźni był jeszcze trzeci, ukryty za kamerą terrorysta. To on rozmawiał z zakładnikiem przed egzekucją. Ten fragment nagrania pojawił się w internecie.
>>>Dziewulski: Gdzie do diabła był pakistański
wywiad!
Ukryty za kamerą porywacz naciskał na Polaka, by wystosował apel do władz w Warszawie. To dlatego ofiara, jeszcze przed śmiercią, prosiła, by wycofać polskie wojska z Afganistanu. Polak
mówił też, że rząd w Warszawie powinien wycofać się ze wszelkich misji w krajach muzułmańskich. Wzywał też do zerwania przez Polskę stosunków z Pakistanem, który - jak zaznaczył -
nie uczynił nic dla jego uwolnienia.
Fragment horroru wyemitowano też w katarskiej stacji Al-Jazeera. Nie pokazano tam momentu morderstwa. Pokazano jedynie oświadczenie terrorystów, którzy obwiniali pakistańskie władze o zerwanie
negocjacji.
DZIENNIK rozmawiał z wiceszefem redakcji stacji Al-Jazeera. Ayman Jaballah twierdzi, że Polak został zamordowany. "To prawda, że Polak nie
żyje" - powiedział nam już po emisji. Przyznał jednak, że momentu śmierci nie widział.
"Wyemitowaliśmy tylko scenę, gdy jeden z porywaczy czyta oświadczenie grupy. Nie słychać tam głosu porwanego Polaka. Nie pokazaliśmy scen z egzekucji. To co my mamy, to tylko Polak
otoczony grupą ludzi, to drastyczny moment. Polak wyglądał na bardzo przestraszonego. Momentu mordu nie ma na taśmie którą posiadam" - powiedział DZIENNIKOWI Ayman Jaballah.
Nagranie przekazywano dziennikarzom na przenośnych dyskach. Reuter odebrał je od talibów w mieście Dera Ismail Khan na północnym zachodzie Pakistanu. Agencja twierdzi, że już w momencie
przekazania materiału, posłańcy zapewniali, iż na nagraniu jest porwany we wrześniu inżynier z firmy Geofizyka Kraków.
Dramatyczne losy Polaka
Inżyniera firmy Geofizyka Kraków, który prowadził w Pakistanie badania nad wydobyciem gazu ziemnego, uprowadzono 28 września 2008 roku. Podczas porwania zabito jego dwóch kierowców i
ochroniarza. Początkowo, terroryści stawiali śmiałe żądania dotyczące uwolnienia ponad 100 talibów oraz wycofania się sił militarnych z pogranicza pakistańsko-afgańskiego.
Później łagodzili stanowisko. W końcu, postawili ultimatum - jeśli nie zostaną spełnione nasze żądania, Polak zginie. Najpierw egzekucję mieli wykonać 4 lutego, ale później termin
ultimatum przedłużono o 2 doby.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!