Sąd oddalił zażalenie Kancelarii Prezydenta na decyzję prokuratury, która zdecydowała się umorzyć śledztwo.

Prokuratura uznała na podstawie opinii biegłego językoznawcy, że czyn Palikota "nie zawierał znamion przestępstwa" publicznego znieważenia prezydenta (za co grozi do trzech lat więzienia).

Prezydencka kancelaria odwołała się do sądu, domagając się nakazania prokuraturze podjęcia sprawy na nowo i powołania przez nią nowego biegłego oraz podkreślając, że słowo "cham" ma zabarwienie obraźliwe i pogardliwe. Sąd jednak odrzucił ten wniosek.

Także z "braku cech przestępstwa" stołeczna prokuratura umorzyła dziś także śledztwo w sprawie znieważenia prezydenta przez posła Janusza Palikota słowami o "psychopatycznej postaci".

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mateusz Martyniuk potwierdził, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście sprawę umorzyła już 30 stycznia (o czym wtedy nie informowano).

Najgłośniejsza tego rodzaju sprawa dotyczyła Huberta H., bezdomnego z Dworca Centralnego w Warszawie, który pijany, w obecności zatrzymujących go policjantów, wulgarnie wyraził się o prezydencie i ówczesnym premierze. W grudniu 2006 r. Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył proces w tej sprawie, uznając, że czyn zarzucony Hubertowi H. miał znikomą szkodliwość społeczną.