Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Prokuratorzy: Nie znamy nazwisk porywaczy

2009-02-09 | Ostatnia aktualizacja: 20:45 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prokuratorzy zaprzeczają rewelacjom ministra sprawiedliwości. Andrzej Czuma stwierdził, że polski wywiad znał nazwiska porywaczy zamordowanego inżyniera. Nazwiska powinni więc znać także prokuratorzy z Krakowa, którzy od października prowadzą śledztwo w sprawie porwania. Zapytaliśmy ich, czy potwierdzają rewelacje ministra. Odpowiedzieli krótko: Nie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Z materiałów jakie mamy w prokuraturze, nie możemy wyciągać takich wniosków" - odpowiedział DZIENNIKOWI dyplomatycznie prokurator Marek Wełna, szef krakowskiego oddziału Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Zapytaliśmy go, czy krakowscy śledczy znają nazwiska porywaczy polskiego geologa w Pakistanie.

>>>Czuma: "Władza pakistańska sprzyja tym bandytom"

Ale jednocześnie zaznaczył, że być do jego prokuratury nie dotarły jeszcze materiały operacyjne, które może znać już minister Czuma. "Cały czas, od wszystkich służb i instytucji spływają do nas informacje, także te operacyjne" - tłumaczy Wełna.

Tak więc, jeśli wywiad ma nazwiska porywaczy, to poznał je niedawno. W przeciwnym razie te dane powinny być już w prokuraturze.

Możliwe, że specsłużby poznały nazwiska tuż przed egzekucją. W takim razie miną jeszcze co najmniej dwa dni, zanim najnowsze ustalenia w sprawie śmierci Polaka dotrą do Krakowa. Bowiem wszystkie informacje polskiego wywiadu w tej sprawie są tajne. Dlatego do prokuratury muszą dotrzeć "pocztą specjalną".

>>>Pakistan oburzony na polskiego ministra

A to oznacza, że dokumenty z Agencji Wywiadu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego opancerzonym wozem w asyście strażników najpierw zostaną przewiezione do centrali Prokuratury Krajowej w Ministerstwie Sprawiedliwości przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie. Po wypakowaniu ich, pracownicy kancelarii tajnej ministerstwa jeszcze raz zapakują te dokumenty i wyślą konwojem z Warszawy do Krakowa.

>>>Czuma zapomniał, że milczenie jest złotem

Maciej Duda
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «