Sikorski: Porywacze wciąż stawiają żądania
"Poruszyliśmy niebo i ziemię, żeby odbić polskiego inżyniera, ale się nie udało. Z odpowiedzialnością i dojrzałością muszę powiedzieć: Polska nie ma instrumentów, by każdego obywatela ratować z rąk ekstremistów" - przyznał dziś Radosław Sikorski. Minister dodał, że według jego wiedzy porywacze wciąż stawiają polityczne żądania. Jeśli Pakistan ich nie spełni, nie wydadzą ciała zabitego Polaka.
- Palikot prosi o rozwagę i zabicie porywaczy
- "O tę tragedię trzeba zapytać premiera"
- Pakistan oburzony na polskiego ministra
- Prokuratorzy: Nie znamy nazwisk porywaczy
- Zmarnowana szansa na uratowanie Polaka
- Wszyscy chcą kary dla zabójców. Jaka ma być?
- MSZ do Pakistanu: Macie odnaleźć ciało!
- Minister sprawiedliwości skazany za długi
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poruszyliśmy niebo i ziemię, żeby odbić polskiego inżyniera, ale się nie udało. Polska nie ma instrumentów, by każdego obywatela ratować z rąk ekstremistów
Gdzie jest ciało polskiego geologa porwanego i zabitego w Pakistanie? "Niestety, nie wiemy tego. Czasami porywacze podrzucają ciała przy drodze albo je zakopują. Nie wiemy, co tego typu fanatycy zrobią. Ciało amerykańskiego dziennikarza Daniela Pearla na przykład zbezczeszczono. Według mojej wiedzy, za wydanie ciała porywacze stawiają ciągle warunki polityczne" - mówił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski "Faktach po Faktach" w TVN24.
Minister szczerze przyznał, że Polska w tej chwili nie może zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom poza granicami kraju. Nie ma takich możliwości i instrumentów. Nie oznacza to jednak, że sprawa porwania i zabicia Polaka zostanie odpuszczona. "Żądamy w tej chwili kategorycznie na piśmie informacji od strony pakistańskiej, co zrobiono, by uwolnić porwanego" - powiedział Sikorski.
Sikorski skomentował też słowa ministra Andrzeja Czumy, który przyznał dziś, że polski wywiad znał nazwiska porywaczy przed egzekucją Polaka. "To, że mamy podejrzenia co do tożsamości morderców, to nie znaczy że wiemy, gdzie oni są" - wytłumaczył Sikorski.
Zgodził się jednak z Czumą, że "nie możemy wykluczyć związków członków pakistańskich służb specjalnych z porywaczami. Po zamachach w Bombaju jeden z zamachowców przyznała, że miał kontakty ze spec służnbami Pakistanu" - tłumaczył Sikorski.
Dodał, że porywacze chcieli zwolnienia z więzień ludzi winnych morderstw. "Trudno jest rządowi wypuścić skazanych morderców za wolność porwanego. Według mojej wiedzy, rząd Pakistanu próbował nakłonić porywaczy, by zrezygnowali z żądań politycznych" - mówił Sikorski, dodał jednak, że nie może powiedzieć, czy chodziło o okup, bo te słowa mogłyby w przyszłości rzutować na bezpieczeństwo Polaków podróżujących po świecie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!