Prezydent Lech Kaczyński, który wczoraj po południu rozmawiał o tragicznej śmierci Polaka porwanego w Pakistanie z szefami wywiadów: cywilnego i wojskowego, podkreślał, że Polska nigdy nie zaakceptuje terroryzmu. Nie określił jednak, jak działania wymierzone w terrorystów powinny wyglądać. Wcześniej szef MSZ Radosław Sikorski także deklarował gotowość do odwetu. Ale również nie powiedział, w jaki sposób. "Mam nadzieję, że tych bandytów dopadniemy" - zadeklarował jedynie. Z kolei minister sprawiedliwości Andrzej Czuma zapowiedział wczoraj, że za terrorystami odpowiedzialnymi za śmierć Polaka zostaną wysłane listy gończe.

Jednak część ekspertów domaga się radykalnej rozprawy z mordercami. Twórca GROM generał Sławomir Petelicki żąda akcji bojowej przeciw talibom. Jego zdaniem teraz żołnierze tej elitarnej jednostki powinni dopaść odpowiedzialnych za śmierć Polaka terrorystów w Pakistanie i tam zadać im cios. "Nasze służby, we współpracy z kim tylko się da, powinny zrobić wszystko, by ująć tych drani. Doświadczenia z Iraku, gdzie po kilku latach udało się złapać terrorystów zabijających polskich żołnierzy, świadczą o tym, że Polak potrafi" - podkreśla Petelicki.

Od tej wizji nieco dystansuje się jednak Roman Polko, który również dowodził GROM, a do niedawna był wiceszefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, i mówi: "Wezwanie do odwetu jest błędem. Takich ludzi można jedynie przechytrzyć. To jest pole do popisu dla naszego wywiadu, który swoją grą doprowadzi do ich ujęcia."

O wyrównanie rachunków z terrorystami zaapelował również słynący do tej pory z mało poważnych wystąpień poseł PO Janusz Palikot. "Powinniśmy złożyć publiczną obietnicę, że dopadniemy winnych morderstwa naszego rodaka i ich zabijemy. Jeśli tego szybko i skutecznie nie zrobimy, to co kilka tygodni będziemy słyszeć o kolejnych porwaniach i mordach" - oświadczył poseł PO Janusz Palikot.

Podobnie uważa wysoki rangą oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Nawet jeśli władze Pakistanu zgodziłyby się na operację GROM, to komandosi musieliby wiedzieć precyzyjnie, gdzie mają uderzyć. Takie informacje zaś zdobywają służby specjalne" - tłumaczy w rozmowie z DZIENNIKIEM.

Tyle że akcja w Pakistanie wcale może nie być prosta do przygotowania, a potem przeprowadzenia. Choćby dlatego, że sytuacja polityczna w Pakistanie jest niezwykle skomplikowana. "Część elit rządzących tym krajem wspiera talibów" - zauważa Krzysztof Mroziewicz, były ambasador w Indiach.

Inne wnioski z tragicznego wydarzenia wyciąga za to znany antyterrorysta Jerzy Dziewulski. Jego zdaniem polscy fachowcy nie powinni pracować w tak niebezpiecznych regionach świata: "Stawiam pytanie firmom, które tam funkcjonują: panowie, czy opłaca wam się ponosić tak ogromne ryzyko jak odpowiedzialność za zabitego człowieka dla podwyższenia zarobków firmy?"

Jego zdaniem to Geofizyka Kraków, w której pracował zamordowany Polak, ponosi moralną odpowiedzialność za jego życie. "Każdy, kto tam pracuje, musi wiedzieć, że jest dla talibów chodzącym portfelem" - uważa Dziewulski.