Dziennik.plPolityka

Poniedziałek, 13 lutego 2012

Imieniny: Grzegorza, Katarzyny, Kastora

Czuma: Idziemy do sądu przeciw "Polityce"

2009-02-10 | Ostatnia aktualizacja: 20:47 | Komentarze: 0 | skomentuj
Czuma: Idziemy do sądu przeciw "Polityce"

Czuma: Idziemy do sądu przeciw "Polityce" Fot. Michal Rozbicki / Inne

"Idziemy z ojcem do sądu przeciwko Polityce. Prawda jest zupełnie inna" - przekonuje Krzysztof Czuma, syn urzędującego ministra sprawiedliwości i jednocześnie asystent społeczny posła Andrzeja Czumy. "Polityka" napisała, że minister został skazany w USA kilkoma prawomocnymi wyrokami za długi.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Krzysztof Czuma, który odbierał dziś telefon ojca, odniósł się do zarzutów postawionych Andrzejowi Czumie. "Ojciec, prowadząc swoją firmę <Czuma Radio Show>, odnotowywał zarówno okresy prosperity, jak i momenty biedy, kiedy interes zwyczajnie mu nie szedł. Wiem, że czasami ojciec musiał brać kredyty, by mieć na wypłaty dla pracowników" - tłumaczy Krzysztof Czuma.

"Dlatego zakładam, że faktycznie mógł mieć okresowe problemy ze spłatą kart kredytowych, ale tylko ze względu na kłopoty finansowe w prowadzeniu własnej firmy. Ale na pewno tego nie wiem" - zastrzega syn ministra.

>>>Minister sprawiedliwości ścigany za długi

Krzysztof Czuma ostro dementuje historię opisaną przez Mieczysława Klasa z Illinois, który twierdził, że Andrzej Czuma zwlekał mu z oddaniem mu ośmiu tysięcy dolarów.

"Klasa był pośrednikiem w sprzedaży nieruchomości. Sprzedał nam dom, ale nas oszukał, bowiem nie ujawnił nam, że piec, którym ogrzewano cały dom, jest po prostu zepsuty. Ojciec umówił się więc z Klasą, że jego prowizję przeznaczy na szybkie kupno nowego pieca, a sumę prowizji będzie mu spłacać w ratach po 150 dolarów, bo inaczej nie było nas stać, a bez ogrzewania nie mogliśmy żyć w tym domu. Pośrednik się zgodził. Ale po jakimś czasie podał mojego ojca do sądu, żeby ten od razu zapłacił mu prowizję. Sąd jednak podtrzymał umowę o ratach po 150 dolarów miesięcznie, a pieniądze te zgodnie z wyrokiem sądu ojciec miał przekazywać adwokatowi Mieczysława Klasy" - relacjonuje Krzysztof Czuma.

Syn ministra zdecydowanie twierdzi, że on i jego ojciec mają dokumenty, w tym wyroki sądowe, które obalają tezy w tekście tygodnika "Polityka". "Poza tym, mój ojciec nigdy nie został o nic oskarżony. Te procesy, o których wspomina tygodnik, toczyły się z powództwa cywilnego" - dodaje Krzysztof Czuma.

Maciej Duda
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl