>>>"Polityka": Minister sprawiedliwości skazany za długi

"W artykule <Polityki> jest pan Andrzej Jarmakowski. Kiedy byłem w Chicago i zbierałem środki na poparcie dla ruchu wolnościowego, robił wszystko, co można, żeby mi przeszkodzić. Pan Antoni Wręga, kolega Jarmakowskiego, opisał jego działalność, wyraźnie sugerując, że współpracował on ze Służbą Bezpieczeństwa" - mówi Czuma.

Minister dodaje, że umieścił zaznaczył nazwisko Jarmakowskiego czerwonym kolorem. W ten sposób oznacza, np. na swojej stronie internetowej, byłych współpracowników SB. W związku z tym Jarmakowski miał mu grozić procesami sądowymi. Cała sprawa może być więc osobistą zemstą.

"To kłamstwo, mam status osoby pokrzywdzonej z IPN" - mówi tymczasem dziennikarz oskarżany o agenturalną przeszłość.

"Czy ma pan sobie coś do zarzucenia w tej sprawie?" - zapytali dziennikarze ministra. "Tak, że powinienem wcześniej płacić zobowiązania finansowe" - odpowiedział Czuma. Wcześniej dodał, że spłacił już wszystkie długi.