"Nasz Dziennik" przypomina, że Pawlak skrytykował m.in. propozycję zmniejszenie deficytu budżetowego przez szukanie oszczędności, a zamiast tego proponował "wygospodarowanie" kilku miliardów złotych na kredyty dla firm. Te dodatkowe pieniądze miałyby pozwolić im przetrwać najgorsze chwile.

Według "Naszego Dziennika" właśnie ta krytyka rozdrażniła ministra finansów Jacka Rostowskiego, który zwrócił się do premiera o "zdyscyplinowanie" Waldemara Pawlaka.

"Niewątpliwie szefowi resortu gospodarki sprawę ułatwia fakt, iż to nie on odpowiada za wprowadzenie działań antykryzysowych. Nie musi się więc zastanawiać, czy wszystkie zaproponowane przez niego pomysły są w ogóle realne do wprowadzenia" - pisze dziennik.