Czuma tłumaczył się Tuskowi
Prawie godzinę trwała rozmowa premiera z Andrzejem Czumą. Donald Tusk najpewniej pytał ministra o oskarżenia, jakie wysunęła "Polityka". Według tygodnika minister nie spłacał długów zaciągniętych w USA. "Czuma powinien pójść na urlop do czasu wyjaśnienia sprawy" - mówi DZIENNIKOWI Joachim Brudziński z PiS. Ale już wiadomo: dymisji nie będzie.
- Czuma: Dymisja? Nie ma mowy
- Czumę pomówił jego osobisty wróg
- Platforma broni Czumy i jego długów
- "Minister Czuma powinien zrezygnować"
- Minister sprawiedliwości żyje na kredyt
- Czuma tłumaczy się i obraża Polonię
- Czuma chce karać więzieniem za pomówienia
- Kłopotek do Czumy: Może warto odejść!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Andrzej Czuma nie zostanie odwołany - informuje Radio ZET. Na godzinę 16:30 minister zwołał konferencję prasową.
>>>Zobacz galerię: Co Andrzej Czuma robił w Ameryce
Spotkanie Donalda Tuska z Andrzejem Czumą zostało zarządzone w ostatniej chwili. Na 99 procent rozmowy dotyczyły oskarżeń, jakie wobec ministra sprawiedliwości wysunęła "Polityka". Tygodnik napisał, że obecny minister nie spłacał długów zaciągniętych podczas emigracji.
Sam Andrzej Czuma zapewnia, że wszystkie zaległości spłacił i nie zamierza podawać się do dymisji. Zapowiedział także, że wytoczy "Polityce" proces za naruszenie dóbr osobistych.
Co powinien zrobić premier?
"Jest z tej sytuacji jedno fortunne wyjście. Minister Czuma powinien pójść na urlop do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości wokół jego osoby" - powiedział DZIENNIKOWI Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości.
Dodał, że w jego ocenie Donald Tusk został przez Czumę wprowadzony w błąd. "Czuma tłumaczył, że o długach rozmawiał z premierem i że zapewnił go, że wszystko spłacił. Ale po minie premiera na wczorajszej konferencji widać było, że to nie była prawda" - dodał.
O zajęcie się sprawą ministra sprawiedliwości apeluje do premiera także SLD. "Platforma Obywatelska szła do wyborów z wieloma hasłami ,ale z nich wybijało się jedno: <Nowe standardy moralne i etyczne w działalności społecznej>. Okazuje się, że pojawiają się problemy. Co Platforma teraz zrobi?" - mówi DZIENNIKOWI lider SLD Grzegorz Napieralski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!