"Okazuje się, że wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder, który zajmował się sprawą uwolnienia Polaka z rąk talibów, nie miał uprawnień do dostępu do informacji ściśle tajnych. Jak więc mógł koordynować te działania?" - powiedział DZIENNIKOWI Jarosław Zieliński.

>>> Wassermann: Rząd odpowie za chaos w sprawie Polaka

Poseł PiS zaznaczył, że na razie chce powstrzymać się od wydawania zdecydowanych sądów. "Musimy najpierw poznać przebieg tego tragicznego zdarzenia, od porwania aż po tragiczny koniec. Dopiero wówczas będziemy mogli stawiać rządowi pytania o to, czy zrobiono wszystko" - dodał.

Sejmowa komisja do spraw służb specjalnych zaczęła posiedzenie w samo południe. Wezwania do stawienia wysłano do premiera, szefa MSZ, szefów służb specjalnych oraz do rządowego sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacka Cichockiego.

Trzy sprawy do wyjaśnienia

Zdaniem Zbigniewa Wassermanna, komisja będzie musiał przede wszystkim wyjaśnić trzy najistotniejsze kwestie.

"Kto konstruował strukturę zarządzania akcja mającą na celu uwolnienie Polaka? Kto ją koordynował i ponosi odpowiedzialność za efekt jej pracy? Jakie były wyniki działania służb wywiadowczych i polskiej dyplomacji w tej sprawie?" - wylicza Wassermann.

Po raz kolejny podkreśla, że w jego ocenie akcja uwolnienia polskiego inżyniera była prowadzona chaotycznie. "Odnoszę wrażenie, że mamy tutaj do czynienia z działaniami pozorowanymi, obliczonymi na efekt PR".

>>> USA nie dostały apelu o ujęcie porywaczy

Zbigniew Wassermann odnosi sie także do ustaleń DZIENNIKA w sprawie prośby naszego MSZ do Departamentu Stanu USA o pomoc w ujęciu zabójców Polaka. Okazało się, że to zwykłe oświadczenie ministerstwa w sprawie tragicznej śmierci Polaka. "To pusty gest. Przedstawia on stanowisko polskiego rządu nie ma w nim ani słowa o pomocy w ujęciu terrorystów" - mówi Wassermann

PSL też krytyczne

Wątpliwości w sprawie działań rządu na rzecz uwolnienia Polaka ma także koalicyjny PSL.

"Nie zakładam złej woli i mam nadzieję, że polskie służby zrobiły wszystko, by zapobiec tej tragedii. Ale trzeba ustalić jak jesteśmy przygotowani na podobne sytuacje" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef komisji do spraw służb specjalnych Stanisław Rakoczy.

>>> Ciało Polaka za wycofanie się z Afganistanu

Poseł ludowców dodaje, że obecny model funkcjonowania służb specjalnych na pewno nie jest idealny i powinien zostać zmodyfikowany. "Trzeba opracować także nowe standardy postępowania na wypadek kolejnych porwań Polaków" - nie ma wątpliwości Rakoczy.