Wałęsa nie pojedzie do Wenezueli
Lech Wałęsa nie wesprze wenezuelskiej opozycji. Były prezydent odwołał swoją wizytę po tym, jak Hugo Chavez oznajmił, że Wałęsa otrzymał zakaz wjazdu do Wenezueli. Wczoraj, w odpowiedzi, na łamach DZIENNIKA Wałęsa nazwał Chaveza tchórzem.
- Wałęsa: Chavez to tchórz!
- Wałęsa: Trzeba zamknąć IPN
- Wałęsa: Zostaję w Radzie Mędrców. Na razie
- Wałęsa o historyku: Wnuk ubeka
- Prezydent: Okrągły Stół to sukces taktyczny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piotr Gulczyński, prezes Instytutu Lecha Wałęsy, chce, aby polskie MSZ wyjaśniło, jaki jest status byłego prezydenta w Wenezueli. Dodał, że słowa Chaveza obraziły Wałęsę, dlatego rozważa on teraz oficjalny protest dyplomatycznego w stosunku do władz Wenezueli.
Wizyta Wałęsy w tym kraju miała rozpocząć się jutro i potrwać pięć dni. "Zaplanowane były spotkania z osobami i instytucjami, które zainteresowane są historią demokratycznych przemian w Polsce. Na pewno pan prezydent podczas swojego pobytu nie zakłócałby ciszy przedreferendalnej w Wenezueli" - wyjaśnił Gulczyński.
Na najbliższą niedzielę Chavez wyznaczył referendum w sprawie zmiany konstytucji, która umożliwiłaby mu ubieganie się o kolejne kadencje prezydenckie. Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą zasadniczą Chavez nie będzie mógł kandydować po 2012 roku.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!