Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Politycy badali związek piwa z zabójstwami

2009-02-12 | Ostatnia aktualizacja: 20:53 | Komentarze: 0 | skomentuj
Komisja Przyjazne Państwo, chce zniesienia zakazu sprzedaży alkoholu w pociągach

Komisja Przyjazne Państwo, chce zniesienia zakazu sprzedaży alkoholu w pociągach Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Komisja Przyjazne Państwo, chce zniesienia zakazu sprzedaży alkoholu w pociągach. Wczoraj zapadła decyzja, że posłowie przgotują taką zmianę ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Z prac komisji w tej sprawie wyłączył się Janusz Palikot, do niedawna szef, by nie było zarzutów o konflikt interesów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie stoją za nami żadni producenci alkoholi, ale chcemy wyeliminować absurd jakim jest ten zakaz , powszechnie zresztą obchodzony" - zapewnia Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych Tor, który zgłosił się z pomysłem do komisji. Podkreślał, że w Polsce, alkohol i tak można serwować, ale w pociągach międzynarodowych.

Pomysłodawca znalazł pełne zrozumienie w komisji. "Obecne przepisy sankcjonują fikcje i szara strefę" - uzasadniał poparcie dla zmian posłanka PO Hanna Zdanowska. A jej klubowy kolega szczeciński poseł PO Michał Marcinkiewicz zwrócił uwagę, że taki zakaz nie obowiązuje na samolotach i statkach. "A przecież wiadomo, że łatwiej o wypadek na statku, bo można wypaść za burtę" - uzasadniał. Co więcej. Posłowie myślą nawet, by pójść dalej niż proponują pomysłodawcy. Propozycja Toru zakłada zgodę na sprzedaż alkoholu w wagonach restauracyjnych i barowych, czyli tzw. Warsie. A posłowie zastanawiają się, czy nie zgodzić się także na sprzedaż obwoźną, skoro i tak jest ona faktem.

"Piwo, piwko, piweczko" - naśladował sprzedawców piwa w pociągach poseł PSL Wiesław Woda i namawiał kolegów, by stewardessy mogły tak jak rozwożą kawę czy herbatę rozwozić także alkohol. "Tak jest w Japonii" -- popierał kolegę prowadzący obrady Marek Wikiński.

Sprzeciw choć słaby, wyraził obecny na posiedzeniu Krzysztof Brzóska z Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. "Połowa przestępstw w Polsce popełniana jest pod wpływem alkoholu. A wykrywalność niska zwłaszcza tych na kolei" - przestrzegał, choć zgodził się w końcu, że można tolerować podawanie alkoholu w wagonach restauracyjnych i barowych.

Przepis o zakazie sprzedaży alkoholu w pociągach próbowano już znieść kilka lat temu. Argumentem przeciwko zmianom była głośna sprawa wypchnięcia 21-letniej kobiety z pociągu przez dwóch mężczyzn, którzy byli pod wpływem alkoholu.

Na razie posłowie zdecydowali, że przygotują propozycje zmiany prawnej, ale dopiero mają rozstrzygnąć, czy ograniczyć sprzedaż alkoholu do wagonów restauracyjnych i barowych i czy zezwolić na sprzedaż tylko piwa i wina, czy także alkoholi wysokoprocentowych. W projekcie Toru , jest zapis, że takie alkohole można serwować wyłącznie do posiłku. Przeciwko takiemu rozwiązaniu energicznie protestował Andrzej Szumowski ze stowarzyszenia "Polska Wódka".

"Pamiętamy jeszcze absurdy w PRL, gdzie galaretka albo żółty ser były obowiązkowe do alkoholu i robiły się one w przenośni i dosłownie przechodnie" - bronił obecności wódki w pociągach. Kolejne posiedzenie za tydzień wtedy może być decyzja jak będzie wyglądała przepis, na który potem musi się jeszcze zgodzić Sejm.

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «