Z ustaleń DZIENNIKA wynika, że już w przyszłym tygodniu klub PO skieruje do marszałka Sejmu zastrzeżenie w sprawie kandydatury Macierewicza.

"Ta komisja ma pracować w ciszy, bez politycznych emocji. Charakter posła Macierewicza tego nie gwarantuje, za to możemy się spodziewać politycznych ataków" - mówi DZIENNIKOWI wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Dolniak.

Podkreślił także, że Macierewiczowi odebrano certyfikat dostępu do informacji ściśle tajnych. "W komisji będą zasiadać posłowie, którzy certyfikatu nie mają, bo się o niego nigdy nie ubiegali. Ale Macierewiczowi taki certyfikat został odebrany, a to już o czymś świadczy".

"O ile obecność Antoniego Macierewicza w komisji do spraw nacisków mogła budzić cień wątpliwości, to zupełnie nie rozumiem, dlaczego Platforma nie chce zgodzić się na jego udział w wyjaśnieniu śmierci Krzysztofa Olewnika. PO rozpoczyna polityczną awanturę nad trumną" - mówi Jacek Kurski z PiS.

Nie przekonuje go argument, że ABW odebrała Macierewiczowi certyfikat dostępu do informacji niejawnych. "To żałosne, przecież to Platforma mu ten certyfikat odebrała. Należy to traktować jako element nadużycia władzy" - przekonuje Kurski.

Dziś Sejm zgodził się na powołanie komisji śledczej mającej wyjaśnić okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika. Ma w niej zasiadać siedmiu posłów. Wybór członków komisji jest przewidziany na następny tydzień.