"Żaden z moich dotychczasowych ministrów nie był tak prześwietlany" - przyznał w piątek w Sejmie Donald Tusk. Zapewnił, że nie ma planów zdymisjonowania Andrzeja Czumy. Dodał jednak tajemniczo, że "jeśli potwierdzą się oskarżenia pod jego zarzutem, to decyzja będzie szybka". Polityk PO z bliskiego otoczenia premiera Tuska przyznaje, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłaby rezygnacja samego Czumy. "Tyle że on kompletnie nie przyjmuje do siebie żadnej krytyki" - mówi.

Czuma sprawiał wczoraj wrażenie człowieka, wobec którego nie ma absolutnie żadnych zarzutów. "Nie czuję się zagrożony dymisją" - stwierdził. Jego zdaniem wielka akcja medialna przeciw niemu to konsekwencja planowanej przez niego reformy prokuratury. Miał ją przedstawić w piątek. Nic takiego się jednak nie stało. Co zawiera projekt Czumy? Nie wiadomo. Wczoraj powiedział, że chodzi o kilka "niedużych zmian", a potem sprecyzował, że zamierza likwidować Prokuraturę Krajową i 11 prokuratur apelacyjnych.

Nie tylko Czuma posługiwał się w piątek językiem, który jeszcze niedawno zarezerwowany był dla polityków PiS. Szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak w Radio Tok FM mówił o "wściekłym ataku różnego rodzaju korporacji i koterii", które "boją się o swoje interesy”.

Wypowiedzi wicepremiera Grzegorza Schetyny były już stonowane. "Czekam na wyjaśnienie i zamknięcie spraw, o których było głośno" - stwierdził i dodał, że to bardzo źle, że wychodzą one dopiero teraz.

To jednak może nie być koniec kłopotów ministra. Jak ustaliliśmy, grupa członków Polonii w Chicago wynajęła agencję detektywistyczną, która ma za zadanie szukać ewentualnych innych ciemnych plam w amerykańskim życiorysie Andrzeja Czumy. A w Polsce cały sztab ludzi pomaga ministrowi naprawić dotychczasowe wpadki.

Już po naszej piątkowej publikacji Krzysztof Czuma został zgłoszony do rejestru społecznych asystentów posła. A po południu zniknęła z internetu strona czuma.pl. Rano prasa napisała, że w mało parlamentarnych słowach są tam opisywane osoby uznane przez Andrzeja Czumę za tajnych współpracowników SB. Krzysztof Czuma najpierw przypuszczał, że rodzinna strona nie działa, gdyż zbyt wielu internautów chcących ją obejrzeć zablokowało serwer. Po chwili jednak zabronił cytowania swoich wypowiedzi pod nazwiskiem.

p

*Tygodnik "Polityka" napisał, że Czuma ma długi wobec amerykańskich banków i osób prywatnych. Minister przyznał, że w czasie pobytu w USA miał długi, ale już je spłacił. Podkreśla, że nie ma podstaw, by podał się do dymisji w związku z całą sprawą. Jednak na tym nie kończy się lista zarzutów wobec niego.

* Media podnosiły też, że syn ministra Krzysztof Czuma, który jest jego społecznym asystentem, nie został wpisany do sejmowego rejestru asystentów, a na rzecznika ministra został powołany Bogusław Mazur - znajomy córki Czumy. Mazur zrezygnował już z funkcji rzecznika.

*Minister zasiada wciąż w radzie nadzorczej firmy swojego syna.

*Powiedział, że polski wywiad dysponuje wieloma danymi dotyczącymi członków grupy, która zamordowała polskiego geologa, nie jest naruszeniem tajemnicy państwowej. W tym wypadku Prokuratura Krajowa, która bada sprawę zamordowania Polaka w Pakistanie, nie sprawdzi jednak czy Czuma ujawnił tajemnicę państwową - taka informację podał dziś portal stacji tvn24. Prokurator Robert Majewski powiedział, że "nawet nie jest rozważane" wszczęcie postępowania w tej sprawie.

*Obraził Polonię w Chicago, mówiąc, że gdy mieszkał w Chicago nie jeździł pijany, "co w społeczności polskiej w Chicago można uznać za rekord Guinnessa".