"To, co proponuje nam dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość, (...) to jest czysty marketing polityczny z elementami cynizmu w stylu Jerzego Urbana z czasów stanu wojennego. Cóż bowiem się dzieje? PiS z dnia na dzień zmienił - pal licho garnitury i puder - własne poglądy" - uważa Palikot.

>>> PiS wyda miliony na zmianę wizerunku

"Z dawnego PiS-u została tylko nazwa. Nie tropienie układu i nieprawości, a wykorzystanie środków europejskich, nie pomoc najsłabszym w imię solidarności, lecz obrona interesów klasy średniej, nie reformy i zmiany w celu wzmocnienia państwa, a jedynie niezbędne regulacje gwarantujące rozwój! Jednym zdaniem: to już nie PiS, to… PO!!!" - szydzi kontrowersyjny poseł Platformy.

Dlaczego PiS zienia i wizerunek, i program? "Kaczyński spostrzegł fiasko dotychczasowej polityki. Uznał własną porażkę i postanowił wejść na pole zagospodarowane przez Platformę Obywatelską, widząc tu dla siebie nowe polityczne żerowisko. Dostrzegł, że Polska jest nowoczesna, że używa Internetu, że nie chce być państwem na podsłuchu i że wybrała Europę, a nie Ciemnogród" - tak Palikot tłumaczy przemianę politycznego rywala.

Czy metamorfoza powiedzie się? "Wypada mi pogratulować doradców i podziękować w imieniu całej formacji za poparcie naszego programu i za jego promocję z własnych środków. Moim zdaniem ten chytry plan przejęcia elektoratu PO, którego założeniem jest słabnięcie partii rządzącej w okresie depresji gospodarczej, ma jedną wadę. Otóż panie prezesie Kaczyński: wódka nie może stać się winem!" - konkluduje Janusz Palikot