Niesiołowski przed sądem za obelgi
To z pewnością będzie jeden z najgorętszych politycznych procesów tego roku. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk żąda przeprosin od Stefana Niesiołowskiego z PO. Obaj stawili się na sali rozpraw, ale nawet w sądzie nie szczędzili sobie ostrych słów.
- PiS żąda wyjaśnienia samobójstwa w ABW
- PiS chce ukarania Niesiołowskiego
- Prezydent nie podał ręki Niesiołowskiemu
- Mularczyk: Informacje o Czumie do nas docierały
- Niesiołowski: Ręczę za uczciwość Czumy
- Czuma chce karać więzieniem za pomówienia
- Macierewicz w komisji Olewnika. PO mówi: Nie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mularczyk domaga się od Niesiołowskiego przeprosin oraz wpłacenia 10 tysięcy złotych na cel charytatywny za naruszenie dobrego imienia. Poseł PO miałby wygłosić słowa, że "nieuprawniona jest również ocena, zgodnie z którą pan Mularczyk swoimi działaniami skompromitował się jako adwokat, jako polityk i jako człowiek".
Chodzi o sprawę z maja 2007 roku. Arkadiusz Mularczyk zapoznał się wówczas w IPN z aktami służb specjalnych PRL dotyczącymi dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Potem w trakcie badania konstytucyjności ustawy lustracyjnej oświadczył przed TK, że sędziowie Adam Jamróz i Marian Grzybowski byli zarejestrowani jako źródła informacji wywiadu PRL.
"Pan Mularczyk oszkalował niewinnych ludzi, zwłaszcza pana Jamroza, lekko rzucając na nich ciężkie podejrzenie; PiS chciało wtedy odsunąć decyzję TK" - zeznał Niesiołowski. Jego działanie nazwał "metodą lustracyjnych szaleńców".
"Godzę się na krytykę, ale nie mogę się pogodzić z nieprawdziwym przedstawianiem faktów przez Niesiołowskiego" - mówił sądowi Mularczyk. Podkreślał, że działał "w granicach prawa i w interesie publicznym".
Sąd dopytywał o możliwość mediacji. "Byłbym skłonny do ugody, ale pan marszałek znów ostatnio podważał w mediach moją wiarygodność, a zatem nie widzę takiej możliwości" - powiedział Mularczyk. Zarzucił Niesiołowskiemu, że obraził go na korytarzu sądowym.
Niesiołowski w rozmowie z dziennikarzami nazwał Mularczyka "pieniaczem". On także wykluczył ugodę.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!