W dziale administracji na Woronicza pracuje ok. 400 osób. Jak uświadomiła mi jedna z osób, w telewizji publicznej na jednego pracownika tzw. twórczego przypada pięciu urzędników. "Gdzieś trzeba upychać swoich kolesi. W produkcji musisz umieć przynajmniej minimum" - powiedziała mi jedna z dziennikarek. Podobno jeden z byłych posłów zatrudniony od roku na Woronicza za dobrych kilka tysięcy złotych nie pojawiał się nawet po to, aby podpisać listę obecności. Jego własny szef po trzech miesiącach dowiedział się, że ma u siebie takiego pracownika (sic!), bo osobiście nie miał okazji go poznać.

W nowo zaproponowanym systemie opieki medycznej w TVP podzielono pracowników na trzy kategorie. Zdrowie szeregowych wycenionych na 12 zł miesięcznie, ok. 100 dyrektorów - na ponad 40 zł, a członkom zarządu wykupiono pakiety VIP za ponad 200 zł. Dlatego niech posłowie dobrze się zastanowią, czy osiemset milionów, które w nowej ustawie medialnej mają dostać media publiczne, to stanowczo nie za dużo.