ABW nie ma pieniędzy na agentów
Rząd Donalda Tuska oszczędza także na bezpieczeństwie kraju. Aż o 80 proc. został zmniejszony fundusz operacyjny Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Za te pieniądze kontrwywiad m.in. kupuje informacje i opłaca agentów. "To nieprzemyślana decyzja" - mówi DZIENNIKOWI Janusz Zemke z SLD.
- Kryzys może uderzyć w chore dzieci
- Pawlak chce ratować bankrutów ustawą
- Podwyżki nie dla prezydenta i premiera
- W Polsce nie ma terrorystów
- Cięcia w ABW zagrażają państwu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrwywiad nie ma na agentów. O drastycznych oszczędnościach w ABW zaplanowanych na ten rok poinformowało "Wprost". Wcześniej o finansowych problemach kontrwywiadu pisał DZIENNIK.
Kontrwywiad nie chce komentować tych wiadomości, zasłaniając się tajemnicą "danych dotyczących funduszy operacyjnych".
Co to są fundusze operacyjne? Z nich opłacane są koszty akcji: kupowanie informacji, działalność pod przykryciem czy płace agentów.
"Fundusz operacyjny powinien być ostatnią pozycją na liście cięć" - powiedział DZIENNIKOWI członek sejmowej komisji do spraw służb specjalnych Janusz Zemke z SLD. "Jeśli to prawda, to ABW będzie miała zdobywać jeszcze mniej informacji. A przecież obecnie i tak płaci bardzo mało za ich pozyskanie" - dodał.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!