Premier nigdy nie odmawia prezydentowi
Czy kryzys wymusi współpracę prezydenta z premierem? Lech Kaczyński powtarza, że chce się spotkać z Donaldem Tuskiem, by porozmawiać o pomysłach rządu na walkę z załamaniem gospodarczym. Otoczenie szefa rządu odpowiada, że "premier zawsze przyjmuje zaproszenie do rozmów od prezydenta".
- To Tusk wymyślił przymierze PO-PiS
- Zaprzecza, nie zaprzecza
- Graś: To spotkanie niewątpliwie się odbyło
- PiS chce antykryzysowej koalicji z PO
- "PiS pomoże Tuskowi walczyć z kryzysem"
- "Nie ma PO-PiS-u, bo liczą się sondaże"
- Polacy chcą, by PO-PiS walczył z kryzysem
- Kryzysowe spotkanie Tuska z PO
- Lech Kaczyński zwoła społeczny szczyt
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeżeli będzie założenie dobrej rozmowy i będzie chęć ze strony prezydenta, żeby porozmawiać naprawdę o problemach, a także przekonać partię, która jest mu najbliższa -
czyli PiS - do współpracy w parlamencie, to zawsze dobrze" - powiedział wicepremier Grzegorz Schetyna w Radiu Zet.
>>> To Tusk wymyślił przymierze PO-PiS
Wczoraj prezydent powtórzył, że jest w każdej chwili gotów spotkać się z premierem w sprawie kryzysu gospodarczego. W tej sprawie Donald Tusk spotkał się już z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim, choć nie rozmawiali ze sobą od kilku miesięcy.
Rozmowa jest Polsce potrzebna
Wiceszef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak uważa, że do spotkania Kaczyński-Tusk dojdzie już wkrótce. "Taka rozmowa jest potrzebna w interesie Polski" - ocenił.
Stasiak zaznaczył jednocześnie, że nie powinno to być spotkanie zwoływane ad hoc. "Dobrze by było, aby to spotkanie było rzetelnie przygotowane, z rzetelnym oglądem sytuacji, z rozważeniem różnorodnych wariantów rozwoju sytuacji" - zaznaczył.
PO-PiS? To niemożliwe
Wicepremier Grzegorz Schetyna krytycznie odniósł się do informacji o próbach powrotu do stworzenia wspólnego rządu PO i PIS, czyli tzw. PO-PIS-u. Uważa, że nie można mówić nawet o elementarnej współpracy z PiS, w sytuacji gdy - jego zdaniem - partia ta "zaciera ręce i cieszy się z kryzysu, głosuje za poprawkami budżetowymi, które mają rozwalić budżet". "To jest po prostu niemożliwe" - ocenił.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!