Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Bank dał furę, muszą oddać samolot

2009-02-17 | Ostatnia aktualizacja: 21:04 | Komentarze: 0 | skomentuj
Grzegorz Osiecki

Grzegorz Osiecki Fot. Potr Kowalczyk / Inne

To oczywiście o opcjach walutowych, bo zapewne klienci banków, zwłaszcza ci mniej biegli w ekonomii, muszą się czuć trochę jak bohaterowie "Misia". Sprawa opcji walutowych jest świetnym przykładem rozgrywania interesów różnych lobby.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Do niedawna w natarciu było lobby bankowe, bo każda propozycja ingerencji w umowy kwitowana była wzruszeniem ramion i tekstem: "Wiedzieli, co podpisują. Ślepy w karty nie gra, państwo nie może ingerować w swobodę umów".

Co ciekawe, te same osoby nie miały nic przeciwko ingerencji państwa kilka miesięcy temu, gdy domagały się, by państwo w stu procentach zagwarantowało lokaty bankowe, dając bankom faktycznie polisę ubezpieczeniową.

Jednak teraz, gdy do głosu dochodzi druga strona i poznajemy poszczególne przypadki dramatów firm, ich właścicieli i pracowników, okazuje się, że prawda o opcjach nie jest czarno-biała, jak chcą pokazać ją banki. Co więcej, niektóre z nich zachowują się jak czarny charakter z filmu "Dług".

Pytanie, co mają w zanadrzu. Ich zachowanie przypomina skecz Kabaretu pod Egidą z roku 1980. Mecz szachowy Górnik Zabrze (drużyna Gierka, Piotr Fronczewski) kontra Gwardia Warszawa (Kania, Jan Pietrzak):

Pietrzak: Szach.
Fronczewski: Fura.
Pietrzak: Jaka fura, w co pan gra?
Fronczewski: Ja, proszę pana, gram w to, w co wygrywam.

Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «