Szmajdziński uważa, że prezydent nie zawetuje ustawy medialnej, ale istnieje obawa, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. Wtedy sprawdzi się najbardziej pesymistyczny scenariusz, że ustawa zacznie obowiązywać pod koniec roku. Projekt nowej ustawy to przede wszystkim wspólne dzieło PO i Lewicy.

Szmajdziński jest zdania, że nie ma możliwości wcześniejszego zwolnienia z funkcji obecnego szefa telewizji Piotra Farfała i to nawet w sytuacji gdyby prezydent, razem z Sejmem i Senatem, odrzucili sprawozdanie KRRiT.

"Rada ma czas na przekazanie sprawozdania do 31 marca. Sejm i Senat mogą je odrzucić najwcześniej pod koniec kwietnia. Jeśli i prezydent by go nie podpisał, to rada automatycznie przestaje istnieć. Ale procedury z wyborem nowej rady potrwałyby z miesiąc. A potem nowa KRRiT musiałaby wybrać nową radę nadzorczą TVP - to kolejny miesiąc. I dopiero ona mogłaby odwołać Farfała, już po wyborach do Parlamentu Europejskiego" - mówi Szmajdziński w "Gazecie Wyborczej".