Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Marcinkiewicz: Chcą mnie zniszczyć!

2009-02-20 | Ostatnia aktualizacja: 21:07 | Komentarze: 0 | skomentuj
Marcinkiewicz: Chcą mnie zniszczyć!

Marcinkiewicz: Chcą mnie zniszczyć! Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Były premier Kazimierz Marcinkiewicz robi, co może, by jego nazwiska nie łączono z funduszami spekulacyjnymi, które grały na osłabienie złotówki. Ma z tym jednak problem. Pracuje w banku Goldman Sachs - tym samym, który przyznał się, że na spadku złotówki zarobił więcej, niż chciał.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Marcinkiewicz nie chciał rozmawiać z DZIENNIKIEM o swoim udziale w operacjach banku. "Nie jestem upoważniony do wypowiadania się na temat Goldman Sachs. Proszę pytać rzecznika mojego banku. Ja nie jestem upoważniony do udzielania jakichkolwiek informacji. Jestem tylko doradcą tego banku" - powtórzył kilkakrotnie, gdy pytaliśmy go o rolę Goldman Sachs w grze przeciw złotówce.

>>>Oto bank, który grał na spadek złotego

Jeszcze ostrzej były premier obszedł się z Igorem Jankem, dziennikarzem TV Puls i "Rzeczpospolitej". "Ponieważ Marcinkiewicz jest doradcą inwestycyjnym banku, moim obowiązkiem było zadać mu pytanie, czy i jaką rolę odegrał w grze na osłabienie złotego" - mówi Janke portalowi Tvn24.pl.

Marcinkiewicz odpowiedział: "Nigdy w ciągu siedmiu miesięcy mojej pracy dla Goldman Sachs nie doradzałem w sprawach inwestycji walutowych". Po rozmowie zażądał jednak, by jego wypowiedzi nie publikowano. Igor Janke dodaje, że były premier dodał, iż "wszyscy chcą go zniszczyć" i postraszył redakcję sądem.

>>>Konsultant z Londynu zamilkł. Na szczęście

To właśnie bank inwestycyjny Goldman Sachs dokonywał transakcji obliczonych na spadek wartości złotego. Przyznał, że na osłabianiu walut z naszego regionu zarobił więcej, niż zakładał. Chciał 6-procentowego zysku, a zarobił prawie 8 procent. W końcu uznał, że gra na dalsze spadki to za duże ryzyko.

TOKU, KW
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «