"Niech PiS idzie po rozum do głowy!"
"W Europie przygotowywana jest zabójcza dla polskiej gospodarki inicjatywa: mają zniknąć papiery narodowe i papiery dłużne. Mam nadzieję, że PiS pójdzie po rozum do głowy i pomoże wyważyć drzwi do euro" - mówi Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera. Co to oznacza dla Polski? "Będziemy mieć gigantyczne problemy z polskim długiem, i za to będzie odpowiedzialne PiS."
- Minister finansów zrugał prezesa PiS
- PiS chce referendum w sprawie euro
- PSL razem z PiS w sprawie opcji
- Bankowcy i prezydent o planach na kryzys
- Nowak: Nie ma mowy o żadnym bankructwie
- "Tusk powinien przetrzepać Nowakowi tyłek"
- Opozycja do premiera: Gdzie są konkrety?
- MON oszczędza na żołnierzach z Afganistanu
- Exposé na czas kryzysu
- PiS: dwie szkoły walki z kryzysem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowak mówi wprost, że sytuacja w ciągu ostatnich dni się zmieniła i najlepszą drogą dla Polski jest wejście do strefy euro - a na to PiS się nie zgadza.
"Dosłownie od kilku dni weszliśmy w odpowiedni stan posiadania wiedzy - powiedziałbym tak - jako rząd. Przygotowywana jest zabójcza z punktu widzenia polskiej gospodarki inicjatywa. To znaczy mają zniknąć papiery narodowe, papiery dłużne(...)" - powiedział Nowak w "Kontrwywiadzie RMF FM". "My w tym roku musimy 155 miliardów złotych pożyczyć na rynkach zewnętrznych - to oznacza, że jeżeli stworzy się euroobligacje, to takie kraje jak Polska nie będą miały fizycznej możliwości pożyczenia tych pieniędzy. To oznacza, że możemy nie sfinansować swoich długów po prostu. A to oznacza bankructwo."
Nowak dodaje, że musimy się twardo bić o swoje interesy z europejskimi partnerami, zwłaszcza tymi, którzy są w eurogrupie, i powiedzieć im twardo: „Polska jest zdeterminowana. Mamy w traktacie zapisane euro, chcemy być w euro”.
Minister nie ukrywa, że postawa PiS wiąże rządowi ręce. "Jeżeli powstaną euroobligacje i nie uda nam się wepchnąć do tej grupy (euro) i będziemy mieli gigantyczne problemy z polskim długiem, to PiS będzie odpowiedzialny." Dodaje jednak, że rząd nie myśli o referendum w tej sprawie, bo decyzja musi zapaść szybko, w ciągu najbliższych tygodni, a referendum oznacza tylko "kolejne turbulencje polityczne wewnątrz. To oznacza kolejną polityczną bijatykę, bo PiS nie może mentalnie się przekwalifikować."
Dodaje, że do korytarza walutowego Polska może wejść bez zmian w konstytucji? Liczy też na to, że w ciągu dwóch lat uda się zmienić konstytucję i wejść do strefy euro. Co oferuje PiS w zamian za kompromis? Nic.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!