"Pan prezes Skrzypek przedstawił pewien pakiet działań śmielszych niż dotąd, jeżeli chodzi o podaż pieniądza, oraz działań, które ułatwią bankom udzielanie kredytów" - mówił bardzo ogólnie prezydent. Zaznaczył jednak, że propozycje prezesa NBP nie wszystkim się spodobały. Bo część prezesów banków uznała, że w obecnej sytuacji nie są one wystarczające i potrzeba jeszcze odważniejszego działania.

Przełomu nie było także po spotkaniu z Radą Polityki Pieniężnej. Jak przyznał Lech Kaczyński, było to spotkanie "zapoznawcze". "Wkrótce będzie kolejne, już przy udziale prezesów banków komercyjnych" - zapewnił prezydent. A to może być pełne emocji. Bo jak zauważył sam prezydent, zetrą się na nim prawdopodobnie dwie koncepcje. "Jedni uważają, że Narodowy Bank Polski dotąd robił zbyt mało, drudzy uważają, że same działania banków komercyjnych powinny iść nieco innym torem niż w tej chwili" - dodał Lech Kaczyński.

O kryzysie prezydent będzie rozmawiał też w najbliższą środę na szczycie społecznym. Zaproszenia dostali m.in. wicepremier Waldemar Pawlak, minister pracy Jolanta Fedak i minister Michał Boni. Na szczycie pojawią się również szefowie central związkowych, organizacji zrzeszających pracodawców, przedstawiciele banków, samorządów oraz ekonomiści.