Rząd ma kłopoty ze sprzedażą obligacji
Rząd coraz bardziej obawia się o sprzedaż naszych obligacji. "W grudniu obligacje sprzedawały się jeszcze dobrze. Ale w styczniu i lutym już nie" - mówi polityk z władz PO. Jak tłumaczy rozmówca DZIENNIKA, emisariusze, którzy zajmują się sprzedażą polskich obligacji, mają problemy. "Jeżdżą od Arabii Saudyjskiej po Japonię. Nie jest kolorowo" - przyznaje.
- Bugaj: Budżet kompromitacją Rostowskiego
- Prezydent ma własny plan na kryzys
- Nowak: Nie ma mowy o żadnym bankructwie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego nasze obligacje nie są już atrakcyjne dla zagranicznych instytucji finansowych? Większość z nich to długoterminowe papiery dłużne. "A nikt nie chce już kupować obligacji na pięć lat. Dziś wszyscy chcą je na pół roku, maksymalnie trzy kwartały" - wyjaśnia polityk PO.
>>> Rosną zagraniczne długi Polski
A na rynku są gracze, którzy takie papiery oferują. Co więcej, dokładają do tego wyższe niż Polska oprocentowanie. Donald Tusk nazywał w czwartek w Sejmie takie praktyki lichwiarskimi. "Kto chce, żeby z Polski zrobić taką firmę, która pójdzie w hazard i będzie za lichwiarskie ceny sprzedawała papiery dłużne?' - pytał premier.
Polska musi w tym roku pożyczyć na rynkach 155 mld zł. Na taką sumę wyemituje obligacje i bony skarbowe. Dlaczego to taka wielka suma, skoro tegoroczny deficyt budżetowy to tylko 18 mld zł? Jak mówią przedstawiciele rządu, w tym roku 22 mld zł musi pójść z budżetu do OFE, a ponad 110 mld to zobowiązania z lat poprzednich, które rząd musi regularnie spłacać.





















~dziobak2011-05-02 18:08
Jak się nie wykupuje swoich obligacji długoterminowych tylko się mówi że są historyczne to kto od takiego państwa kupi obligacje ryży złodziej z jego bandą już tak łatwo nie znajdą frajerów.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!