"Prezydent nie musi wiedzieć o euro"
Politycy Platformy Obywatelskiej bronią szefa rządu, który potajemnie zaczął negocjacje w sprawie euro. "Prezydent nie jest uczestnikiem podejmowanych decyzji" - stwierdził marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Informacje o negocjacjach jako pierwszy podał DZIENNIK.
- Sikorski: Rozmowy o euro powinny być poufne
- Rząd potajemnie przyspiesza euro
- Rząd wciągnie NBP do rozmów o euro
- Do strefy euro wejdziemy bez PiS-u
- Szef NBP nie widzi szans na euro
- Premier zachęcił do ataku na złotego
- Tusk do PiS: Nie wbijajcie mi noża w plecy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Prezydent nie jest uczestnikiem podejmowanych decyzji. To jest decyzja rządowa i ewentualnie parlamentarna, jeśli chodzi o zmianę konstytucji" - powiedział Bronisław Komorowski. Dodał, że Lech Kaczyński doskonale wie, jakie są zamiary rządu. "Wszyscy wiedzą, że koalicja dąży do jak najszybszego wejścia Polski do strefy euro" - podkreślił.
>>> Rząd potajemnie przyspiesza euro
DZIENNIK podał, że rząd już trzy tygodnie temu zaczął negocjacje w sprawie wejścia Polski do korytarza walutowego, tzw. ERM2, będącego poczekalnią przed wprowadzeniem euro. Miało się to stać bez wiedzy prezydenta Lecha Kaczyńskiego i szefa NBP Sławomira Skrzypka.
"Sądzę, że jeżeli na jakimś etapie okaże się realne wejście Polski do przedsionka strefy euro, to oczywiście odbędą się konsultacje z wszystkimi tym zainteresowanymi: z prezydentem, z Narodowym Bankiem Polskim, z partiami politycznymi" - podkreślił Bronisław Komorowski.
Wiceminister finansów Ludwik Kotecki powiedział w TVN CNBC, że oficjalne negocjacje na temat wejścia Polski do ERM2 powinny rozpocząć się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Według niego Polska powinna wejść do korytarza walutowego w połowie roku.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!