Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Kurski przeprosi Sopot albo trafi przed sąd

2009-02-23 | Ostatnia aktualizacja: 21:12 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kurski przeprosi Sopot albo trafi przed sąd

Kurski przeprosi Sopot albo trafi przed sąd Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, domaga się, żeby Jacek Kurski przeprosił mieszkańców Sopotu. Za co? Za słowa, które padły w niedzielę: "Palą się takie instytucje jak dyskoteka Copa Cabana, no to się już robi po prostu miasto kompletnego bezprawia". Kurski mówi, że nie przeprosi, bo mówiąc o bezprawiu, miał na myśli rządy Karnowskiego, a nie czyny mieszkańców miasta.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jacek Kurski może słono zapłacić ze słowa wypowiedziane w ostatnią niedzielę. Kurski uraził Karnowskiego dwukrotnie. Po pierwsze powiedział, że córka sopockiego radnego jest zatrudniona w dziale promocji miasta. Po drugie ogłosił na antenie TVN 24: "Palą się takie instytucje jak dyskoteka <Copa Cabana>, no to się już robi po prostu miasto kompletnego bezprawia, miasto, w którym hulają przestępcy, dokonywane są wzajemne porachunki - tak po prostu być nie może".

Nie może tak być, że mieszkańcy Sopotu są obrażani, a dobre imię miasta jest wystawiane na szwank - mówi dziś Jacek Karnowski, wciąż urzędujący prezydent Sopotu, który ma postawione zarzuty o korupcję.

"Kurski przesadził. Dlatego zdecydowałem się na pozew do sądu i pismo przedprocesowe wysłane do samego posła" - dodaje Karnowski i prostuje pierwszy z zarzutów: "Żadna córka czy syn radnego nie pracuje w urzędzie. To, co zrobił Jacek Kurski, to jest celowe oszczerstwo i musi za nie przeprosić." A ile powinien zapłacić za te słowa? "10 tys. zł na Caritas" - mówi Karnowski.

Prezydent odpiera też drugi zarzut, że Sopot to miasto bezprawia. Na dowód przedstawił policyjne statystyki. W tej sprawie prezydent Sopotu zapowiedział kolejny pozew, na dużo większą sumę. Dał jednak Kurskiemu trzy dni na przeproszenie mieszkańców Sopotu.

"Czy przeprosi pan?" - zapytał Kurskiego dziennikarz TVN 24. "Ale za co?" Jacek Karnowski udaje, że nie wie, o co chodzi. Sopot jest miastem bezprawia nie z powodu mieszkańców, ale sytuacji, którą wytworzył sam Jacek Karnowski, który ma osiem zarzutów, w tym siedem o charakterze korupcyjnym. I teraz jak tonący brzytwy się chwyta" - odpowiedział Kurski.

Wyjaśnił też, że nie chodziło mu o córkę radnego zatrudnioną w urzędzie, ale w sopockim automobil clubie, który dostaje dotacje od miasta.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «