"Jest szansa, że najpóźniej za półtora - dwa miesiące ruszy rządowy program pomocy w spłacie kredytów hipotecznych dla osób bezrobotnych" - powiedział w wywiadzie dla CNBC Chlebowski.

Dodał, że pomoc dostaną ci, którzy stracili pracę w wyniku zwolnień grupowych, indywidualnych lub spowodowanych upadłością firmy. Nie jest jeszcze wiadomo, ile będzie wynosił limit rządowego wsparcia. Zdaniem Chlebowskiego prawdopodobnie będzie to kilkaset złotych miesięcznie. "Sądzę, że będzie to mniej niż tysiąc złotych" - podkreślił szef klubu PO.

>>> Rząd tylko udaje, że pomoże spłacić kredyty – komentarz Andrzeja Sadowskiego

Chlebowski zdradził też, że rządową pomoc prawdopodobnie trzeba będzie zwrócić. "Boimy się, żeby nie wprowadzić mechanizmu, który będzie zachęcał część osób do rezygnacji z pracy i otrzymywania takiego wsparcia" - powiedział Chlebowski i zaznaczył, że pożyczka będzie oprocentowana, ale nisko. Korzystny będzie też termin jej spłaty.

Kto mógłby zrezygnować z pracy, żeby dostać pieniądze? Np. osoby mające jednoosobowe firmy. Po zawieszeniu działalności mogłyby przejść do szarej strefy i dalej pracować na czarno - równocześnie pobierając kredyt.

Rządowe wsparcie będzie można orzymywać przez rok. Pieniądze będą kierowane do banku, który udzielił kredytu hipotecznego.