Palikot: Nie jestem obibokiem
Janusz Palikot stara się rozprawić z mitem, że wszyscy politycy to nieroby. "Wiem, że traktujecie nas, czasami poniekąd słusznie, jak obiboków" - napisał na blogu. Jednak zaraz dodał: my też pracujemy. I wylicza, że ostatnio odwiedził 8 miast i 376 razy rozmawiał przez telefon.
- Palikot: PiS to teraz Platforma bis
- Palikot oskarża PiS o finansową zapaść
- Palikot: Durczok to nadęty bufon
- Palikot został sojusznikiem PiS
- Palikot: będę siedział na Rakowieckiej
- Palikot gotów okupować willę prezydenta
- O Palikocie piszą 20 artykułów dziennie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli dzisiaj jest środa (choć piszę to we wtorek), to odbyłem przez ostatnie dni 376 rozmów telefonicznych, odebrałem 159 telefonów, nie liczę SMS-ów; odwiedziłem 8 miast, pokonałem około 2 tysięcy kilometrów… I dobrze mi tak, dobrze mi z tym!" - stwierdza Janusz Palikot na swoim blogu.
"Dlaczego to piszę? Bo wiem, że politycy nie cieszą się Państwa zaufaniem. Że traktujecie nas, czasami poniekąd słusznie, jak obiboków. I nie chcę pokazywać, jak ciężko pracujemy - chcę jedynie powiedzieć: my także pracujemy" - dodaje.
"Uprawiamy politykę, a polityka to między innymi przekonywanie do swoich racji i wysłuchiwanie cudzych poglądów, by mieć właściwy ogląd rzeczywistości i podejmować dobre decyzje. Ja to akurat lubię: być w codziennym zwarciu, słuchać i rozmawiać. Ba! Sądzę, że tego dziś Państwo od nas oczekujecie! Rozmowa twarzą w twarz, to jest to! Więc jeśli dziś jest środa… Nie mam chyba siły myśleć, co przede mną" - podsumował poseł Platformy Obywatelskiej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!