"Jeśli dzisiaj jest środa (choć piszę to we wtorek), to odbyłem przez ostatnie dni 376 rozmów telefonicznych, odebrałem 159 telefonów, nie liczę SMS-ów; odwiedziłem 8 miast, pokonałem około 2 tysięcy kilometrów… I dobrze mi tak, dobrze mi z tym!" - stwierdza Janusz Palikot na swoim blogu.

"Dlaczego to piszę? Bo wiem, że politycy nie cieszą się Państwa zaufaniem. Że traktujecie nas, czasami poniekąd słusznie, jak obiboków. I nie chcę pokazywać, jak ciężko pracujemy - chcę jedynie powiedzieć: my także pracujemy" - dodaje.

"Uprawiamy politykę, a polityka to między innymi przekonywanie do swoich racji i wysłuchiwanie cudzych poglądów, by mieć właściwy ogląd rzeczywistości i podejmować dobre decyzje. Ja to akurat lubię: być w codziennym zwarciu, słuchać i rozmawiać. Ba! Sądzę, że tego dziś Państwo od nas oczekujecie! Rozmowa twarzą w twarz, to jest to! Więc jeśli dziś jest środa… Nie mam chyba siły myśleć, co przede mną" - podsumował poseł Platformy Obywatelskiej.