Rządowe kredyty nikomu nie pomogą
Szeroko nagłośniona akcja rządu, który będzie bezrobotnym pomagał w spłacie kredytów mieszkaniowych, nie znajduje uznania w oczach ekonomistów. "Rząd próbuje budować swój wizerunek w mediach, zaś bezrobotnym wiele nie pomoże" - mówi DZIENNIKOWI Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha.
- Platforma walczy z kryzysem ustawami
- Rządowe dopłaty do kredytów do 2010 roku
- Rząd mówi, jak ulży bezrobotnym z kredytami
- Bezrobocie osiągnie 16 procent?
- 5 tys. osób chce samemu kupować franki
- Kredyty hipoteczne dożeją wraz z walutami
- Rząd pomoże w spłacie kredytów hipotecznych
- Fedak: Niech banki pomogą bezrobotnym
- Będziesz musiał zwrócić rządową pomoc
- Rząd ma poślizg w niesieniu pomocy
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rząd wchodzi w nie swoje buty i zaczyna konkurować z bankami. Sektor finansowy oferuje obecnie szereg możliwości zamrożenia spłaty kredytów, odłożenia lub innego rozłożenia rat" - zwraca uwagę ekonomista.
>>> Rządowe dopłaty do kredytów do 2010 roku
Rządowe dopłaty będą pochodziły z Funduszu Pracy, który jest tworzony z części składek płaconych do ZUS. Więc tak na dobrą sprawę ci, którym rząd pomaga, sami się na ten fundusz wcześniej składali. "To działania jałowe i marnowanie publicznych pieniędzy" - podkreśla Sadowski.
>>> Dowiedz się, jak rząd chce pomagać w spłacie kredytów hipotecznych
Tak samo krytyczny jest wobec pomysłu obniżenia opodatkowania czynszów na wynajem mieszkań. "Nie trzeba dopłacać do czynszu, ale spowodować, żeby pracownik miał za co zapłacić ten czynsz. Czyli trzeba zmniejszyć opodatkowanie pracy, a nie opodatkowanie czynszów" - podkreśla.
Zdaniem Andrzeja Sadowskiego w dobie kryzysu trzeba przede wszystkim obniżyć koszty pracy i to jest klucz do przeciwdziałania bezrobociu, a nie dopłaty do kredytów. Przedsiębiorcy, redukując koszty, będą w pierwszej kolejności zwalniali pracowników, bo ich płace i składki to najczęściej największe pozycje w wydatkach firm - mówi nam ekonomista.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!