Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Nie będzie walki o unijne krzesło

2009-02-25 | Ostatnia aktualizacja: 21:14 | Komentarze: 0 | skomentuj

Polska nie skompromituje się: nie będzie wielkiej kłótni prezydenta z premierem o krzesło na niedzielnym szczycie Unii Europejskiej. Lech Kaczyński poinformował, że uzgodnił z Donaldem Tuskiem to, kto będzie reprezentował Polskę na obradach poświeconych kryzysowi. Czechy, przewodzące obecnie unijnym pracom, zaprosiły tylko jedną osobę.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie będziemy się kłócić o krzesło. Dogadaliśmy się" - powiedział zaśmiewając się Lech Kaczyński. Nie chciał jednak ujawnić żadnych szczegółów. "Nie będziecie mieli o czym pisać" - dodał w rozmowie z dziennikarzami.

Prezydent i premier, już tradycyjnie, zapowiedzieli, że polecą na unijny szczyt w Brukseli. Problem polegał na tym, że Czechy, przewodzące obecnie unijnym pracom, zaprosiły tylko jedną osobę.

"Wysłaliśmy zaproszenia dla jednej osoby z każdego kraju. To nieformalny trzygodzinny szczyt. Przy stole nie będzie miejsca ani czasu do zabrania głosu dla większej liczby osób niż po jednej na kraj UE" – tłumaczyły władze w Pradze. "Nie ma wyjątków, takie są zasady" - dodano.

Członkowie polskiego w rządu w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że nie ma możliwości, by Czechy zmieniły zdanie. Same zamierzają bowiem uniknąć sytuacji, w jakiej znalazła się Warszawa: premier Mirek Topolanek nie chce, by udział w szczycie wziął znany z euroscpetycyzmu prezydent Vaclav Klaus.

Jeszcze dziś przed południem wszystko wskazywało na to, że może dojść do walki o krzesło między Lechem Kaczyńskim a Donaldem Tuskiem. Rząd przygotowywał się nawet na dwa warianty rozwoju sytuacji.

Pierwszy, optymistyczny, zakładał, że prezydent poleci do Brukseli, ale spotka się jedynie z dziennikarzami i ustąpi miejsca szefowi rządu. Drugi, pesymistyczny, zakładał, że Lech Kaczyński może wcześniej pojawić się na sali obrad i zająć krzesło przyznane Polsce. Wówczas premierowi nie pozostanie nic innego, jak opuścić Brukselę.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «