"Nikt nie zrezygnował ze swojego poglądu co do euro, ale porozumieliśmy się, że w tej sprawie potrzebny jest kompromis" - powiedział premier Donald Tusk. "Wydaje się dzisiaj, że jesteśmy wyraźnie bliżej (tego), żeby droga do euro była wspólna, a nie nacechowana konfliktem. Choćby dlatego warto było to spotkanie zorganizować".

Dodał, że jest gotowy do dalszej dyskusji na temat europejskiej waluty i chce budować narodową strategię wejścia do euro. W podobnym tonie wypowiadał się Lech Kaczyński.

"Jestem za stworzeniem takiej strategii. Bardzo podobało mi się wystąpienie premiera" - zapewnił prezydent. Dodał, że może służyć jako "niezły pośrednik" (prawdopodobnie między PiS a PO) przy budowaniu politycznego kompromisu w sprawie europejskiej waluty. "Powiedziałem w rozmowie w cztery oczy z premierem, że jeśli chodzi o sprawy ewentualnych rozmów w tej kwestii z głównymi siłami politycznymi, to ja mogę służyć jako niezły pośrednik" - zapewnił prezydent.

Podkreślił jednak, że w tej chwili wciąż istnieje różnica zdań między nim a premierem, czy "wejście Polski do ERM2 jest środkiem walki z kryzysem czy nie".

Zdaniem prezydenta, w sprawie euro w Polsce "będzie można dojść do jakiegoś porozumienia, które może się łączyć z referendum, a może nie". "Referendum jest postulatem głównej partii opozycyjnej i ma silne poparcie społeczne. Ja nie wypowiadam się w tej sprawie" - dodał.

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział też kolejne spotkanie - szczyt dotyczący wejścia Polski do strefy euro. "Taki szczyt będzie. Nie podaję jeszcze dzisiaj daty. Chciałbym, żeby odbył się on jak najszybciej" - mówi Lech Kaczyński.

Na szczycie dotyczącym euro - jak dodaje prezydent - obecni powinni być: przedstawiciele sektora finansowego, przedsiębiorcy, związki zawodowe, reprezentanci rządu oraz Kancelarii Prezydenta.