Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Giertych: Kaczyński chciał wsadzić rząd

2009-02-25 | Ostatnia aktualizacja: 21:15 | Komentarze: 0 | skomentuj
Giertych: Kaczyński chciał wsadzić cały rząd

Giertych: Kaczyński chciał wsadzić cały rząd Fot. Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Liga Polskich Rodzin wraca do gry? Jeden z sondaży popularności partii politycznych dał dziś LPR 5 procent poparcia. Z tego powodu Roman Giertych, były lider partii, został zaproszony do TVN 24. Powiedział wprost, że nie wspomina dobrze rządów z człowiekiem, który chciał wszystkich posadzić. Mimo to nie wyklucza powrotu do polityki.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Sondaży nie należy demonizować" - powiedział na samym wstępie Roman Giertych w TVN 24. W ten sposób odniósł się do badania popularności partii politycznych w "Gazecie Wyborczej". Według tego badania LPR może obecnie liczyć na 5 procent głosów. Weszłaby więc do Sejmu.

"Jednak nieudolna polityka PO i PiS w walce z kryzysem może mieć wpływ na notowania na scenie politycznej” - dodał Giertych, który właśnie w "nieudolnych posunięciach rządu i opozycji" widzi szanse dla LPR.

Jego zdaniem teraz LPR powinna być formacją centroprawicową siedzącą pośrodku sejmowych ław, a nie na ich prawym brzegu - jak w poprzedniej kadencji.

Giertych pochwalił Donalda Tuska za trzymanie w garści wydatków publicznych. Według niego "pomysł PiS, żeby się zadłużyć, jest rewolucyjny i wynika z socjalistycznego podejścia braci Kaczyńskich do kwestii gospodarczych". Z drugiej strony zganił szefa obecnego rządu za obranie kierunku na euro - co w obecnej sytuacji wcale nie musi być korzystne dla Polski.

Giertych kilka razy podkreślił, że obecnie nie sprawuje w Lidze żadnych funkcji. Powiedział też, że nie ma najlepszych wspomnień ze wspólnych rządów z PiS i dodał, że "rządzenia z człowiekiem, który planował posadzenie na ławie oskarżonych wszystkich członków rządu, nie wspominam miło".

Na koniec dodał, że nie wróci na fotel szefa LPR i na pewno nie będzie już posłem zawodowym - czyli takim, który pobiera pensję za bycie parlamentarzystą. Nie wykluczył jednak powrotu do polityki jako... poseł niezawodowy - utrzymujący się na przykład z prowadzenia kancelarii prawnej.

Tomasz Kuzia
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «