Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Rosati odrzucił niemoralną propozycję

2009-02-25 | Ostatnia aktualizacja: 21:15 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dariusz Rosati odrzucił zaproszenie Grzegorza Napieralskiego do startu z listy SLD. To oznacza, że w czerwcowych wyborach do europarlamentu Rosati i jego Porozumienie dla Przyszłości wystawi konkurencyjną listę wobec Sojuszu. Zapowiada się ostra rywalizacja. Ruch Rosatiego nie odpuszcza walki o Włodzimierza Cimoszewicza. Możliwe, że stoczy się też wojna o Józefa Oleksego.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sobotnia Rada Krajowa SLD postanowiła, że nie chce jednej centrolewicowej listy do Parlamentu Europejskiego pod przywództwem Cimoszewicza, z której mieli startować m.in. politycy Sojuszu, SdPl i Partii Demokratycznej.

Szef partii Grzegorz Napieralski złożył jednak inną ofertę. Zaproponował Cimoszewiczowi i Rosatiemu, żeby wystartowali z listy Sojuszu. Rosati propozycję wczoraj odrzucił. "Nie po to angażowałem się przez wiele miesięcy w budowę nowego ruchu społecznego, aby teraz porzucić koleżanki i kolegów i dołączyć do innej partii. Gdybym to uczynił, zawiódłbym nadzieje i zaufanie wielu ludzi" - argumentował na konferencji Rosati. I podkreślił: "Powiem otwarcie i dosadnie" - propozycję przewodniczącego Napieralskiego uważam za niemoralną.

Cimoszewicz po sobotniej decyzji SLD oświadczył, że skoro nie ma szerokiej listy, to on do europarlamentu nie wystartuje.

Ale ruch Rosatiego nadziei nie traci. W nakłonieniu senatora do startu ma pomóc Tomasz Nałęcz. "To nie jest jakaś nadzwyczajna misja. Przyjaźnimy się blisko 40 lat, więc rozmawiamy dość często" - mówi Nałęcz. Przyznaje, że będzie namawiać Cimoszewicza do zmiany decyzji. Zastrzega jednak, że nie jest optymistą. "Znam Cimoszewicza i wiem, że jeśli podejmie już jakąś decyzję, to rzadko się zdarza, aby ją zmienił" - twierdzi Nałęcz.

Część polityków Porozumienia chce na swoją listę zaprosić Józefa Oleksego. Miałby to być cios wymierzony w SLD. Ale nie jest wykluczone, że Sojusz zrobi unik i sam zaproponuje byłemu premierowi miejsce na liście. "Sprawa jest cały czas otwarta. Jesteśmy przed rozmową i z Oleksym, i z Millerem" - mówi jeden z polityków SLD.

Sojusz przygotowuje także odpowiedź Rosatiemu. Partia Napieralskiego chce zdyskredytować konkurenta, przekonując, że nie jest on lewicą. Dotarliśmy do pisma, które wkrótce ma być rozesłane działaczom SLD. "Ugrupowania, które zamierzają stworzyć wspólną listę, to partie cieszące się śladowym poparciem społecznym, a często i własnych członków. SdPl to obecnie partia szczątkowa, wewnętrznie rozbita, idąca w kierunku politycznego centrum (...) Partia Demokratyczna podobnie jak Stronnictwo Demokratyczne to partie centrowo-liberalne" - głosi instrukcja.

Kamila Wronowska
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «