Lepperowi pętla zaciska się wokół szyi
Były wiceminister rolnictwa Maciej Jabłoński, patrząc w oczy byłemu wicepermierowi Andrzejowi Lepperowi, podtrzymał przed sądem zeznanie, że jego były szef szczególnie interesował się odrolnieniem ziemi na Mazurach. Załatwiającego tę sprawę Piotra Rybę, oskarżonego w "aferze gruntowej", przedstawiał jako "pełnomocnika lub przedstawiciela gminy Mrągowo".
- Afera gruntowa mniej tajna
- Piotr R.: Lepper nie był w nic zamieszany
- Lepper prawomocnie skazany
- Samoobrona chce do europarlamentu
- Afera gruntowa: Jeden się przyznał, drugi nie
- Więzienie za machlojki za rządów Leppera
- Oskarżeni w aferze gruntowej. Pierwsi i ostatni?
- Bohater afery gruntowej trafił za kraty
- Co robią bohaterowie afery gruntowej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia przeprowadził konfrontację Leppera z Jabłońskim. Ten ostatni podtrzymał wszystkie swoje zeznania, w których przypisał Lepperowi zaangażowanie w sprawę. Lepper uznał te słowa Jabłońskiego za kłamstwo i oświadczył, że wytoczy mu cywilny proces.
>>> Jeden z oskarżonych twierdzi, że Lepper jest niewinny
Lepper twierdzi, że nie interesował się sprawą odrolnienia ziemi na Mazurach bardziej, niż innymi sprawami, z jakimi przychodzili do niego petenci. Zapewnił, że chciał tylko, by odrolnienie zostało załatwione - jeśli nic się temu nie przeciwstawia i wszystko jest zgodnie z prawem. Oświadczył, że jeśli oskarżony Piotr Ryba powoływał się kiedykolwiek na wpływy w ministerstwie rolnictwa i za załatwienie sprawy żądał łapówki informując, że część będzie dla Leppera - robił to bez jego wiedzy i zgody. "Nie wierzę w to zresztą" - dodał.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!