"Bronię prawa, a nie przywilejów esbeków"
Nie staję w obronie morderców księdza Popiełuszki, ale tych agentów SB, którzy przeszli weryfikację - powiedział DZIENIKOWI poseł lewicy Jan Widacki. Zaskarżył on do Trybunału Konstytucyjnego ustawę odbierającą przywileje emerytalne funkcjonariuszom byłych służb specjalnych PRL oraz członkom WRON.
- Prezydent obciął esbekom emerytury
- Poczet władców Polski Ludowej
- "Jaruzelski ratował kolegów komunistów"
- "Jaruzelskiemu należą się pomniki"
- Jaruzelski nie chce prezydenckiej emerytury
- "Jaruzelskiemu pomnik, esbeka bym trzasnął"
- Jak SB zaplanowała mord księdza Jerzego
- Ostra kłótnia o policyjne emerytury
- Lewica walczy o emerytury dla funkcjonariuszy PRL
- Gangster od Widackiego boi się o życie
- Generał Jaruzelski przeszedł operację
- Zobacz, o ile spadną esbeckie emerytury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Występuję w obronie tych funkcjonariuszy peerelowskiego aparatu, którzy przeszli weryfikację. Dostali wiec od III RP świadectwo, że nie dopuszczali się przestępstw i prześladowań i mają moralne prawo, by dalej pełnić służbę. Nie występuję w obronie współpracowników Grzegorza Piotrowskiego (oficer SB, jeden z zabójców księdza Jerzego Popiełuszki - red.), ale osób takich jak gen. Gromosław Czempiński" - powiedział poseł lewicy Jan Widacki.
"Jako były opozycjonista też ich nie lubię. Ale żyjemy w państwie prawa i nie rozumiem, dlaczego mają dostawać niższe emerytury, skoro mieli moralne prawo pracować dla III RP" - wyjaśnia poseł lewicy. Dodaje, że w innym przypadku powinno się zmniejszyć emerytury dziennikarzom czy prokuratorom, którzy też pracowali dla komunistycznego reżimu. "Tyle, że takie widzenie sprawy sprowadza się do tezy Wiesława Gomułki, że nie ma demokracji dla wrogów demokracji" - stwierdza Widacki.
>>> Przeczytaj opinię o generale Jaruzelskim
Według autorów wniosku do Trybunału Konstytucyjnego - Janusza Zemkego i Jana Widackiego - w znowelizowanej w grudniu ustawie potraktowano wszystkich byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL tak, jakby przed 1990 rokiem nie świadczyli jakiejkolwiek pracy.
W wyniku nowych przepisów o ponad połowę zmniejszą się emerytury autorów stanu wojennego, m.in. generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka, którzy otrzymują co miesiąc po około 8 tys. zł.
Znacznie obniżą się dochody 25 byłych generałów SB, których pobory spadną z 7,3 tys. do 2,5 tys. zł. Średnie świadczenia ponad 10 tys. innych oficerów SB zmniejszą się nawet do 900 zł miesięcznie, a kolejnych 8,5 tys. niższych rangą funkcjonariuszy czeka najniższa możliwa emerytura - 654 zł.
Przywileje za lata służby w PRL stracić mają także funkcjonariusze SB, którzy w 1990 r. zostali pozytywnie zweryfikowani i przyjęci do Urzędu Ochrony Państwa. Przywileje zachowaliby zaś ci funkcjonariusze SB, którzy pomagali opozycji demokratycznej, ale musieliby to udowodnić.
Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego administrowała od grudnia 1981 r. do lipca 1983 r. stanem wojennym. W jej skład wchodziło 22 wyższych stopniem wojskowych. Szef WRON generał Wojciech Jaruzelski jest sądzony za bezprawne wprowadzenie stanu wojennego.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!